Urban zobaczył, co stało się na treningu. Od razu mruknął. "Idę stąd"
Do meczu z Albanią pozostało już tylko kilka godzin. Kulisy jednego z ostatnich treningów mogliśmy podejrzeć na kanale "Łączy nas piłka". Podczas sesji kilku zawodników grało w popularnego "dziadka". Kiedy Jan Urban zobaczył poziom rozgrywki, natychmiast pokusił się o humorystyczną reakcję. - Idę stąd - rzucił na koniec.

- Mamy swój plan na ten mecz, mieliśmy mnóstwo czasu, by przeanalizować kadrę Albanii i obserwowaliśmy kluczowych zawodników. Mogę powiedzieć, że spodziewam się dość otwartego meczu, mimo tego, że ekipa Albanii jest solidna w aspekcie defensywnym. W każdym z naszych ostatnich spotkań oni narobili nam sporo problemów - opowiadał na ostatniej konferencji prasowej Jan Urban.
O godz. 20:45 rozpocznie się mecz, który selekcjoner reprezentacji Polski określa "najważniejszym w swojej trenerskiej karierze". Jego stawką będzie awans do finału baraży mistrzostw świata 2026.
Oto co piłkarze zrobili na treningu. Urban tylko rozłożył ręce
W trakcie jednego z treningów na stadionie Legii Warszawa część reprezentantów Polski urządziła sobie grę w "dziadka". Wśród nich znaleźli się m.in. Filip Rózga, Oskar Pietuszewski, Sebastian Szymański, Nicola Zalewski czy Mateusz Kochalski.
Mimo dużego zaangażowania tym, którzy akurat nie byli w środku i nie próbowali przeciąć podań, nie szło zbyt dobrze. Cztery - maksymalnie tyle podań zdołali wymienić do momentu przerwania akcji. Na wszystko patrzył selekcjoner.
- Cztery rekord? Cztery rekord? - powtórzył z mocno sarkastycznym uśmiechem. - Idę stąd, idę - oznajmił po chwili. - Nie no, pod presją? Że trener patrzy? - podkręcał selekcjoner. I jego słowa pomogły, ponieważ w jednej chwili kadrowicze momentalnie zaczęli bić swój nowy rekord.
Oby Urban w podobny sposób potrafił zmotywować swoich piłkarzy na starcie z Albanią, dla której baraże są historyczną szansą. Dlaczego?
"Reprezentacja Albanii stoi u progu jednego z najbardziej decydujących momentów w swojej historii, przygotowując się do starcia z Polską na warszawskim stadionie PGE Narodowym (...) Pod okiem trenera Sylvinho "Czerwoni" zakończyli ostatni trening, wykazując się maksymalną koncentracją i gotowością do starcia, które jest kluczowe dla ich marzeń o awansie do mistrzostw świata - celu, którego Albania wciąż nie osiągnęła" - zapowiadają tamtejsze media.














