Urban zdecydował, oni nie zagrają ze Szwecją. Już zostali skreśleni
Tylko godziny pozostały do pierwszego gwizdka spotkania Szwecja - Polska w ramach finałowego starcia barażowego o kwalifikację na mistrzostwa świata. Z każdą chwilą wokół meczu jest coraz głośniej, a porankiem zapadły oficjalnie pierwsze decyzje. Jan Urban wybrał kadrę na mecz, a w niej zabrakło dwóch piłkarzy. Swojej szansy na pewno nie otrzyma Bartosz Mrozek oraz Arkadiusz Pyrka, który swoje miejsce stracił na korzyść powracającego z zawieszenia Nicoli Zalewskiego.

Po niedawnym pokonaniu 2:1 Albanii piłkarska reprezentacja Polski zameldowała się w wielkim finale baraży. Dzięki temu już we wtorek zmierzy się ze Szwecją. Mecz ten będzie jednym z najważniejszych w ostatnim czasie, bowiem zdecyduje o tym, czy "Biało-Czerwoni" zakwalifikują się na nadchodzące mistrzostwa świata.
Z tego względu wokół całego meczu jest niezwykle głośno. Nie brakuje analiz i dyskusji o poszczególnych piłkarzach. W mediach również dywaguje się wokół składu, jaki do gry ma posłać Jan Urban.
Z każdą chwilą wokół rywalizacji emocje rosną, a we wtorkowy poranek zapadły już pierwsze oficjalne decyzje związane właśnie z drużyną. Do meczu zgłoszonych może być jedynie 23 graczy, a na zgrupowanie 63-latek zaprosił ich 25.
Z tego względu z dwóch trzeba było zrezygnować i posłać na trybuny. W przypadku starcia z Albanią na trybunach był Bartosz Mrozek oraz zawieszony za kartki Nicola Zalewski. Teraz skład ten nieco się zmienił.
Mrozek i Pyrka poza składem. Urban zdecydował
Poza kadrą meczową decyzją 63-latka znaleźli się wspomniany Mrozek oraz Arkadiusz Pyrka. Drugi z wymienionych swoje miejsce stracił na korzyść powracającego do składu Zalewskiego. Wszystkie nazwiska, jakie do dyspozycji będzie miał Urban widoczne są na oficjalnej stronie UEFA.
Spotkanie rozpocznie się we wtorek o godz. 20:45. Relację tekstową "na żywo" z tego starcia będzie można śledzić w serwisie Interia Sport. Wygrany rywalizacji awansuje na mistrzostwa świata i znajdzie się w grupie F. Tam na ostatniego rywala czeka Holandia, Japonia i Tunezja.















