Urban wspomina Magierę. Poruszające wyznanie selekcjonera. Łzy same napływają do oczu
Śmierć Jacka Magiery poruszyła całe sportowe środowisko w naszym kraju. Wyjątkową więź z nim miał selekcjoner reprezentacji Polski, Jan Urban. - Trudno mi się rozmawia na ten temat - przyznał wprost w "Kanale Sportowym" i podkreślił, dlaczego właśnie tak dobrze mu się współpracowało ze zmarłym 49-latkiem. Na koniec padły wzruszające słowa o rodzinie Magiery.

Jacek Magiera zmarł nieoczekiwanie 10 kwietnia. Drugi trener reprezentacji Polski zasłabł podczas porannego biegania w Parku Grabiszyńskim we Wrocławiu. Mimo szybkiej reakcji służb ratunkowych jego życia nie udało się uratować.
Urban poruszony śmiercią Magiery
Magiera w ostatnich miesiącach był drugim trenerem seniorskiej kadry i najbliższym współpracownikiem Jana Urbana. Selekcjoner w rozmowie z "Kanałem Sportowym" nie krył się z tym, że rozmowa o Magierze jest dla niego trudna.
Trudno mi się rozmawia na ten temat, bo człowieka opanowuje smutek. Trudno przejść do rzeczywistości
Reprezentacja Polski najbliższy mecz rozegra 31 maja. Tego dnia zmierzy się z Ukrainą we Wrocławiu, a więc w mieście, z którym był w ostatnich latach związany Magiera. Sam mecz będzie z pewnością miał wymiar symboliczny.
Urban w rozmowie przyznał, jakim człowiekiem był Magiera. - Z Jackiem się współpracowało bardzo dobrze. Grał w piłkę, był komunikatywny i pracowity. Nie miałem nigdy wątpliwości czy ma być w sztabie. W życiu spotykasz ludzi, na których wiesz, że możesz polegać i im ufać. Każdy dobiera sobie ludzi bo ma do nich zaufanie i wierzy w nich. Jacek był takim partnerem - dodał.
Takim współpracownikiem był Jacek Magiera. Dlatego wybrał go Jan Urban
Selekcjoner w swojej wypowiedzi wrócił jeszcze do samego wyboru Magiery na swojego najbliższego współpracownika. - Przychodzi taka sytuacja, że masz możliwość dobrania sztabu. Szukasz po prostu, wybierasz i mówisz ten. Jacek mógł powiedzieć, że nie i bym to zrozumiał. Tym bardziej, że miał pozycję w świecie trenerskim. Ucieszyłem się, że chciał być w roli drugiego trenera, mimo że ma doświadczenie trenerskie. Wiedziałem, że będzie łatwiej - wspomniał.
Na sam koniec selekcjoner przyznał, że jest ciągle myślami z bliskimi Magiery. - Polska piłka straciła fachowca, ale myślę o jego rodzinie. Wiem, jaki rodzinny był i jaką wagę przywiązywał do wychowywania dzieci, które mają 14 i 12 lat. Na pewno marzył i chciał widzieć jak dorastają i pomagać im we wchodzeniu w dorosłość - zakończył.















