Konferencja prasowa z udziałem Jana Urbana, tuż po oficjalnym zaprezentowaniu go na stanowisku selekcjonera reprezentacji Polski, cieszyła się ogromnym zainteresowaniem. Następca Michała Probierza przez ponad godzinę odpowiadał na pytania dziennikarzy, poruszając kwestię Roberta Lewandowskiego, członków swojego sztabu, czy ewentualnego powrotu Kamila Grosickiego.
To jednak nie był koniec, bo chwilę później pojawił się w "TVP Sport", a później także w "Kanale Sportowym". Tam miał okazję poruszyć kolejne kwestie i opowiedzieć, jak będzie wyglądała reprezentacja Polski pod jego wodzą.
Jagiellonia rozbita 4:0 na start Ekstraklasy. I to przez beniaminka. Gole? Stadiony świata
Urban wysłał jasny sygnał do piłkarzy, tuż po objęciu kadry. "To ma być zaszczyt"
Okazuje się, że następca Michała Probierza bardzo dużą wagę przywiązuje do tego, jak przyjazdy na kadrę traktują poszczególni zawodnicy. Oczekuje od nich, że będzie to dla nich największa nagroda.
Wszyscy wspólnie musimy chcieć, żeby to funkcjonowało. Chcecie przyjeżdżać, odbębnić robotę, "jedziemy do klubu i czekamy znowu"? No nie... To ma być zaszczyt. Przede wszystkim reprezentacja to jest budowanie Twojego wizerunku
Nowy selekcjoner wychodzi z założenia, że reprezentacja Polski to okno wystawowe dla kadrowiczów, którzy pokazując się w meczach Ligi Narodów, czy na wielkich imprezach mogą skupić na sobie uwagę ewentualnych zainteresowanych.
- To przez reprezentację i grając w niej i grając dobrze, rośnie Twoja wartość. Możesz przez to zmienić klub, bo ktoś Cię obserwował i mówi: "W reprezentacji grał bardzo dobrze, jest nasz".
Wraca temat rozstania Fissette'a i Świątek. Wszystko już jasne. To będzie koniec
Pomimo tego, że Jan Urban zdaje sobie sprawę z tego, że poprzedni selekcjonerzy obracali się, de facto wokół tych zawodników to wie również, że nie ma zbyt wielu alternatyw. Poruszając m.in. temat Kamila Grosickiego, jasno dał do zrozumienia, że gdyby ten nie zakończył kariery reprezentacyjnej, z pewnością miałby zapewnione miejsce w pierwszym składzie, bowiem nie ma zbyt dużej konkurencji na swojej pozycji, co również będzie problemem Urbana w najbliższym czasie.
Polacy już na początku września zmierzą się z Holandią i Finlandią w eliminacjach do mistrzostw świata.














