Urban postawił twarde weto. Selekcjoner z bolesną diagnozą o reprezentacji Polski
Przy okazji powołań na baraże mistrzostw świata, Jan Urban zdominował sportowy przekaz medialny w Polsce. Selekcjoner przy okazji udzielił kilku wywiadów, gdzie miał okazję opowiedzieć o kulisach swoich decyzji. Już na początku rozmowy z Krzysztofem Stanowskim padło twarde weto, a chwilę później nadeszła bolesna diagnoza ws. obsady polskiej bramki.

Kibice reprezentacji Polski już wyczekują meczu z Albanią, który ma być przepustką do finałowego starcia z Ukrainą lub Szwecją, o bilet na najbliższy mundial. Na 6 dni przed meczem, poznaliśmy powołania Jana Urbana i jak zwykle w takich sytuacjach bywa, nie obyło się bez pytań i komentarzy dotyczących nazwisk znajdujących się na liście.
Również od tego tematu rozmowę z selekcjonerem rozpoczął Krzysztof Stanowski, skupiając się na pozycji bramkarza. Stanowski od razu przeszedł do osoby Bartłomieja Drągowskiego, który nie prezentuje obecnie najlepszej formy, a według plotek może nawet wyjść w pierwszym składzie. Próby ciągnięcia Urbana za język, aby ujawnił nazwisko pierwszego bramkarza spełzły jednak na niczym.
- Nie wiem, kto wyjdzie w pierwszym składzie. Może i wiem... Nie powiem! Wiesz, dlaczego nie powiem? Wiele rzeczy nie powiem, bo żyjemy w takim świecie, gdzie jeden drugiego obserwuje. Nie mam zamiaru ułatwiać pracy trenerowi Sylvinho. On mi też nie ułatwia i próbujemy się rozszyfrować - wypalił stanowczo.
Jan Urban z bolesną diagnozą o polskich bramkarzach. "Nie będę dzwonił nagle do Szczęsnego"
Co więcej, selekcjoner reprezentacji Polski doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że jego kadra różni się od tego, jakim zespołem dysponowali jego poprzednicy, bowiem nie ma on w swoich szeregach mocnego bramkarza, ogranego nie tylko w najlepszych ligach, ale także z wielkim doświadczeniem w kadrze.
Faktycznie, jeśli chodzi o pozycję bramkarza, to reprezentacja Polski znalazła się w takim czasie, że nie mamy doświadczenia... Wszyscy ci bramkarze są na dorobku i rzeczywiście wybór i postawienie na tego właściwego, w tym meczu z Albanią, to będzie bardzo ważna decyzja dla nas. No taka sytuacja jest, jeśli chodzi o bramkę...
Przy okazji porusznia kwestii bramkarza nie mogło zabraknąć nazwiska Wojciecha Szczęsnego, jednak Jan Urban od razu dał do zrozumienia, że na taki powrót nie ma żadnych szans.
- Nie będę dzwonił nagle do Wojtka Szczęsnego, chociaż zagrał ostatnio w Barcelonie (…) Wydaje mi się, że Wojtek konkretnie się określił, że kończy z reprezentacją - stwierdził dodając, że przypadek Szczęsnego różni się od sytuacji Kamila Grosickiego.
Co więcej, decyzja o tym, kto ostatecznie stanie między słupkami należeć będzie ostatecznie do trenerów bramkarzy, w porozumieniu z selekcjonerem reprezentacji. Przed trenerami więc niełatwe zadanie. Spotkanie z Albanią już w najbliższy czwartek. 31 marca z kolei odbędzie się finałowe spotkanie baraży.













