Urban postawił na nim krzyżyk. Już nie gryzie się w język. "Wymówka"
Za kilka dni reprezentacja Polski rozegra dwa ostatnie mecze w eliminacjach mistrzostw świata. W kadrze nie znalazło się miejsce dla Marcina Bułki, który leczy poważną kontuzję. Bardzo prawdopodobne, że nawet gdyby 26-latek był zdrowy, nie otrzymałby powołania. - Nie rozumiem, co mnie powstrzymuje? - tłumaczył na kanale Foot Truck.

Podczas ostatniego okna transferowego Marcin Bułka był bardzo smakowitym kąskiem na rynku. Jego kontrakt z OGC Nice wygasał wraz z końcem czerwca przyszłego roku. Był to ostatni dzwonek, aby kupić polskiego bramkarza - być może w promocyjnej cenie. Mówiło się o przenosinach do Milanu czy angielskiego Sunderlandu.
Ostatecznie 26-latek za 15 milionów euro przeniósł się z Ligue 1 do... Neom FC, czyli beniaminka ligi saudyjskiej. Nie należy ukrywać, że w tym przypadku liczyły się przede wszystkim pieniądze. Na mocy czteroletniego kontraktu Bułka zarobi około 40 milionów euro.
Bułka zwrócił się do Urbana. Gorzko o podejściu selekcjonera
Ruch golkipera zdecydowanie nie przypadł do gustu Janowi Urbanowi, który od płowy lipca jest nowym selekcjonerem reprezentacji Polski. - W pewien sposób tracimy go z pola widzenia (...) Chodzi też o to, jakie wymagania przed bramkarzem stawia taka liga. Jeśli rozmawiamy o bramkarzach - tutaj nie mamy problemu - mamy ich kilku na dobrym poziomie. W jakiś sposób, na pewno to nie pomaga Bułce, że wybrał taki kierunek. Ale trenerzy bramkarzy będą wiedzieli, kto ma być powołany, czy w hierarchii ktoś będzie wyżej czy niżej - tłumaczył trener.
Pech chciał, że tuż po rozpoczęciu sezonu Saudi Professional League Marcin Bułka zerwał więzadła w kolanie. Obecnie jest już po operacji i przechodzi długotrwały proces rehabilitacji.
W ostatnich dniach znalazł czas na wizytę w Polsce, której owocami jest kilka wywiadów. Podczas rozmowy "Foot Truckiem" 26-latek nie ukrywał, że jest rozczarowany podejściem trenera do klubu i ligi, w której występuje. - Niektórzy bramkarze w tej lidze są "jedynkami" w swoich krajach. Nie rozumiem, co mnie powstrzymuje? Że liga późno się zaczęła? Dla innych też się późno zaczęła, ale dostali powołanie - tłumaczył.
Dla mnie to jest trochę szukanie wymówki na siłę. Ja wiem, że sportowo spokojnie mogę być w tej kadrze
Następnie były zawodnik PSG wytłumaczył swoje podejście: - Ja nigdy nie mówiłem, że jestem numerem jeden. "Daj szansę się wykazać", bo jeśli kogoś blokujesz... ja się nie będę użalał. Dzisiaj mam inny problem - mówił, mając na myśli powrót do zdrowia po kontuzji.
14 listopada reprezentacja Polski zmierzy się z Holandią, a trzy dni później kwalifikacje do mistrzostw świata zakończy wyjazdowym starciem z Maltą. Relacje na żywo w Interii Sport.










![Guadalajara - FC Barcelona. Gdzie i o której obejrzeć? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000M2TWIRYL1G5DF-C401.webp)




