Urban podjął decyzję. Wybuchła wielka burza, "to jest dramat"
Kibice reprezentacji Polski powoli mogą szykować się do spotkań z Holandią oraz Maltą, które zakończą rywalizację w eliminacjach do mistrzostw świata. Zanim jednak do tego dojdzie, ogromnym echem odbiły się powołania Jana Urbana na najbliższe zgrupowanie. Artur Wichniarek nie hamował się na antenie "Kanału Sportowego" i typując możliwy skład na Holandię, wprost określił niektóre wybory selekcjonera "dramatem".

- My w tym meczu nie jesteśmy faworytem i nigdy nie będziemy w meczu z Holandią faworytem albo przez następne 25 lat... ale mimo wszystko, grając u siebie z Holandią, gdzie fajnie zagraliśmy w Rotterdamie, byłoby przyjemnie, gdyby ta reprezentacja zaprezentowała ten trend Jana Urbana, czyli wznoszący - stwierdził były reprezentant Polski typując skład na mecz Polaków z Holandią.
Jedna rzecz nie daje jednak spokoju Wichniarkowi. Od razu wskazał on, że drużyna prowadzona przez Jana Urbana może mieć problem z zabezpieczeniem pozycji numer "6", bowiem, o ile Piotr Zieliński dobrze odnajduje się w tym miejscu na boisku w fazie ataku, to przy bronieniu nie jest już tak skuteczny.
- Oczywiście możemy spróbować Piotrka (Zielińskiego - przyp. red.) na tej "6", na której on grać nie umie. On tam grać umie tam grać, jak mamy piłkę. (...)Tylko my potrzebujemy "6", kiedy tę piłkę stracimy. A taką nie jest Piotrek Zieliński - ocenił Wichniarek w "Kanale Sportowym".
Wichniarek mocno o decyzji Jana Urbana. "To jest dramat", wypalił publicznie
To nie koniec, bo były reprezentant Polski nie jest w stanie zrozumieć, dlaczego Jan Urban nie zdecydował się powołać na najbliższe zgrupowanie więcej zawodników, którzy mogliby pochwalić się cechami defensywnymi.
I to jest dramat tych powołań... My dzisiaj rozpatrujemy na pozycji numer "6" zawodników, którzy nie umieją bronić. My nie mówimy o meczu z Gibraltarem, czy nawet z Maltą, tylko my mówimy o meczu z Holandią
- Nie wiem, dlaczego Janek Urban zdecydował się na brak powołania zawodnika na ten mecz w miejsce Slisza. No bo nie ma takiego zawodnika w tej kadrze... Nie wiem, może Kędziora tam będzie na tej "6" - zaproponował na koniec.
Polska zagra z Holandią 14 listopada na PGE Narodowym w Warszawie, a trzy dni później zmierzy się z Maltą w meczu wyjazdowym. Piłkarze prowadzeni przez Jana Urbana zajmują obecnie 2. miejsce w tabeli i udział w barażach do mistrzostw świata 2026 wydaje się być niemal pewny. Finowie jednak mają o trzy oczka mniej i z pewnością czyhać będą na potknięcie się Polaków.













