Urban otrzymał jasny sygnał. "Zbyt dużo rotacji prowadzi do chaosu"
- Zbyt dużo rotacji prowadzi do chaosu. U nas było dziewięć zmian i tak duża liczba już może być problemem. A jak usłyszałem, że mogło być ich nawet jedenaście... Dla jakości to jest ogromne wyzwanie - podkreśla w rozmowie z Interią Adam Matysek, były bramkarz reprezentacji Polski. Po porażce z Ukrainą (0:2), dziś piłkarze Jana Urbana mają okazję do rehabilitacji w meczu z Nigerią (godz. 20:45).

Piotr Jawor: Mecz z Ukrainą wyglądał źle czy bardzo źle?
Adam Matysek, były bramkarz reprezentacji Polski: - Oj, bardzo źle się to oglądało.
Koniec sezonu, nie jedziemy na mundial, wszyscy myślami już na wakacjach. Można zastanawiać się, po co właściwie grać takie spotkania.
- Z punktu widzenia szkoleniowego takie mecze są jednak ważne, bo selekcjoner może przetestować ustawienia, a także zawodników. Tyle tylko, że takie spotkania wymagają indywidualnej motywacji zawodników, tymczasem to co zobaczyliśmy, no to... No nie, to po prostu nie było to. I to nie jest tylko moje zdanie.
Rozczarowanie rzeczywiście było bardzo duże.
- Ja także jestem rozczarowany i myślę, że Janek Urban również. Mam nadzieję, że w spotkaniu z Nigerią reakcja będzie należyta, bo kibice po to tłumnie przychodzą na stadion, by zobaczyć kadrę, która ma pasję i chęci. Bo przecież jakościowych piłkarzy mamy, ale nie pokazali tego z Ukrainą.
Jak reprezentacja Polski zagra z Nigerią?
Główny zarzut do selekcjonera jest taki, że zdecydował się na zbyt dużo debiutów.
- Grałem w piłkę, pracowałem w różnych sztabach trenerskich i z doświadczenia wiem, że te mecze kontrolne, przy dużej rotacji, nie sprzyjają dobrej grze. Kibice także oczekują pojawienia się na boisku tych największych nazwisk i wymagają jakości. Zbyt dużo rotacji prowadzi do chaosu, więc trener Urban dostał jasny sygnał, że do meczu z Nigerią trzeba podejść trochę inaczej. U nas było dziewięć zmian i tak duża liczba już może być problemem, ale jak usłyszałem, że mogło być ich nawet jedenaście... Dla jakości to jest ogromne wyzwanie.
Zbyt dużo zmian prowadzi do chaosu, więc trener Jan Urban dostał jasny sygnał, że do meczu z Nigerią trzeba podejść trochę inaczej
Jakiego meczu spodziewa się Pan z Nigerią?
- Nie wiem, jak to będzie wyglądało. Ważne, jak do tego spotkania pod kątem składu i ustawienia podejdzie selekcjoner. Mając jednak do dyspozycji tych zawodników, których miał w meczach barażowych, powinien stworzyć jak najmocniejszą "11", żeby dobrze wejść w mecz. Stabilność też jest bardzo ważna. Od pierwszej minuty powinniśmy pokazać, że to my jesteśmy gospodarzami.
Rozmawiał Piotr Jawor













