Urban ostatecznie zdecydował ws. Pietuszewskiego. Reakcja ekspertów nie pozostawia złudzeń
Reprezentacja Polski rozpoczyna ostatni etap walki o wyjazd na mistrzostwa świata. Rywalem "biało-czerwonych" w półfinale baraży będzie Albania. Jan Urban ostatecznie wybrał skład na to spotkanie. Wielu kibiców czekało na debiut Oskara Pietuszewskiego. Decyzja selekcjonera spotkała się z jednoznaczną oceną dziennikarzy i ekspertów w mediach społecznościowych.

Jan Urban ma przed sobą najważniejszy test w dotychczasowej pracy w roli selekcjonera reprezentacji Polski. Już w czwartek o godz. 20:45 na PGE Narodowym w Warszawie rozpocznie się półfinałowe spotkanie baraży o mistrzostwa świata 2026, które odbędą się w USA, Kanadzie oraz Meksyku.
Pierwszym z przeciwników "biało-czerwonych" jest reprezentacja Albanii. Triumf w tym spotkaniu da polskim piłkarzom przepustkę do finału baraży. W przypadku wygranej Polska 31 marca zagra na wyjeździe z Ukrainą lub Szwecją. Stawką jest awans na Mundial 2026, gdzie na najlepszą drużynę z tego grona czeka już Holandia, Japonia oraz Tunezja.
Kibice z niecierpliwością oczekiwali na moment opublikowania wyjściowej jedenastki wybranej przez selekcjonera na to spotkanie. Wybór Urbana wzbudził spore poruszenie wśród kibiców i ekspertów, czemu dali wyraz w mediach społecznościowych. Wielu kibiców oczekiwało na decyzję ws. potencjalnego debiutu Oskara Pietuszewskiego. Ostatecznie musieli obejść się smakiem.
Wyjściowy skład reprezentacji Polski na mecz z Albanią
Kamil Grabara - Jakub Kiwior, Jan Bednarek, Tomasz Kędziora - Matty Cash, Piotr Zieliński, Sebastian Szymański, Filip Rózga, Jakub Kamiński, Michał Skóraś - Robert Lewandowski.
Największą niespodzianką bez wątpienia jest wybór od pierwszej minuty Filipa Rózgi. W przedmeczowych przewidywaniach nazwisko pomocnika Sturmu Graz wymieniano tuż obok czekającego na debiut Oskara Pietuszewskiego. Ta decyzja selekcjonera wywołała duże poruszenie.
- Czyli pierwsza połowa w założeniu na agresywnym doskoku i wysokim odbiorze, który ma łatwiej łamać szczelną obronę, jaką ma Albania (polecam statystyki Rózgi w pressingu). W drugiej wchodzi Oskar i wrzuca ich w wirówkę, robi przewagę grając 1 na 1. Tak tłumaczę sobie ten plan. Zobaczymy, jak z realizacją - tak na wybory Urbana zareagował redaktor Interii Sport Przemysław Langier.
- In Urban we Trust, acz lekki szok z tym Filipem Rózgą. Oby trafił w dziesiątkę jak z Przemkiem Wiśniewskim - nie ukrywa swojego optymizmu Michał Pol z "Kanału Sportowego".
- Mocno w pressingu, stąd Rózga (oby się nie zagrzał, bo zadziora), a Oski wchodzi, żeby zwieńczyć dzieło - napisał Mateusz Rokuszewski z "Meczyków".
- Czyli jednak Jan Urban nie jest taki skrajnie oczywisty i ma swoje "ja widzę więcej" z Filipem Rózgą. Oby wypaliło - skwitował Przemysław Michalak z "Weszło".
- "Synek" trenera - Filip Rózga, którego Jan Urban ceni wyżej od Oskara Pietuszewskiego. Nie krytykuję tego ruchu, bo doceniam jego talent, aczkolwiek jest to odważne zagranie. Poza tym bez większych niespodzianek - skomentował Bartosz Wieczorek z redakcji TVP Sport.
- Wszystko fajnie ale WHERE OSKAR??? - wymowne pytanie na portalu "X" zadał Łukasz Ciona.
Zobacz również:













