Urban mówi jasno, tego oczekuje od drużyny. Ważny apel przed Holandią
W poniedziałek rozpoczęło się listopadowe zgrupowanie piłkarskiej reprezentacji Polski. Dzień później odbyła się oficjalna konferencja prasowa z udziałem kapitana drużyny Roberta Lewandowskiego oraz szkoleniowca Jana Urbana. Selekcjoner zabrał głos ws. nieco okrojonej kadry, która zmaga się z licznymi urazami. Zdradził, że w meczu z Holandią dojdzie do znaczącej zmiany.

Już w piątek odbędzie się kolejne spotkanie reprezentacji Polski. Kadra Jana Urbana na PGE Narodowym podejmie Holandię w ramach kwalifikacji do mistrzostw świata. Niestety selekcjoner kadry znów musi mierzyć się z kilkoma problemami. Głośno było także o Robercie Lewandowskim. Napastnik tuż po niedzielnym starciu ligowym z Celtą Vigo (4:2 dla Barcelony, hat-trick Polaka), zamiast udać się do Warszawy wraz z małżonką, Anną poleciał do Stanów Zjednoczonych, a dokładniej do Nowego Jorku. Informacja ta odbiła się szerokim echem. Z czasem jednak na jaw wychodziły nowe wieści. Jak się okazało, 37-latek udał się do USA w celu włączenia biało-czerwonej iluminacji Empire State Building.
Do tego, tuż przed początkiem zgrupowania z powodów zdrowotnych wypadło aż trzech zawodników - podstawowy golkiper kadry Łukasz Skorupski, lider linii defensywnej Jan Bednarek oraz napastnik Krzysztof Piątek. Kłopoty zdrowotne zdaje się mieć także Karol Świderski. Z tego względu 63-latek zdecydował się na powołania awaryjne. Zespół wzmocnili Mateusz Kochalski, bramkarz Karabachu Agdam oraz Bartosz Bereszyński, obrońca włoskiego Palermo. Temat ten został podjęty podczas wtorkowej konferencji prasowej. Jak przyznał selekcjoner, mimo okrojonej kadry sztab szkoleniowy ma jasny plan na to spotkanie.
- Jak to się mówi, okaże się w praniu, jak to wszystko będzie wyglądało. Mamy plan na to spotkanie. W ostatnim momencie wyskoczyły trudności, są kontuzje, są kartki. Oczywiście łatwiej sobie z nimi poradzić, bo jest na to więcej czasu, natomiast jeśli są urazy, to są one w ostatniej chwili i tego czasu jest zdecydowanie mniej. Wydaje mi się jednak, że jesteśmy przygotowani, lecz to mecz wszystko pokaże. Ja sam jestem ciekaw naszego pomysłu, jak to będzie wyglądać na boisku, bo tam będzie ważna zmiana - powiedział.
Urban jasno o środku pola. "Myślałem o nich"
Co ciekawe, w piątkowym spotkaniu z powodu zawieszania przez żółte kartki udziału nie weźmie Bartosz Ślisz. Z tego względu Urban został zapytany o Oskara Repkę i Tarasa Romanczuka, którzy mogliby zastąpić pomocnika. Jego zdaniem nie jest to najważniejsza kwestia. 63-latek opowiedział także, czego oczekuje od kadry.
Myślałem o nich, bo są w szerokiej kadrze, że tak powiem. Jest więcej zawodników na tej pozycji, niektórzy grają, niektórzy nie i myśmy musieli zadecydować kogo weźmiemy pod uwagę i kto będzie grał w tym spotkaniu. To nie jest najważniejszy temat, kto będzie na "szóstką", kto będzie grał na jakiej pozycji
- Można z każdym wygrać w jednym spotkaniu, lecz jeśli patrzymy globalnie, to widać, w jakim miejscu jest Holandia, a w jakim my. Nie musimy się tego wstydzić, że mamy troszeczkę tej jakości mniej, nie szkodzi. Pokazaliśmy, że mimo tego nie wszystkiego nie potrafili na własnym boisku wygrać z nami, chociaż mieli przewagę i w wielu momentach kontrolowali spotkanie, to im się nie udało. W najbliższym spotkaniu musimy wygrać sposobem i strategią, żeby zniwelować tę różnicę, jeśli chodzi o umiejętności, bo przecież wszyscy wiemy, kto tam gra. Ja bym chciał widzieć zespół idący do przodu. Mamy kolejny wymagający mecz z mocnym rywalem na własnym boisku. Nie myślę tyle o wyniku, co o tym, żeby drużyna wykonała krok do przodu - mówił.
Podczas listopadowego zgrupowania "Biało-Czerwoni" rozegrają dwa mecze. W piątek zmierzą się z Holandią (14.11, godz. 20:45), a następnie w poniedziałek z Maltą (17.11, godz. 20:45). Oba spotkania odbędą się w ramach kwalifikacji do przyszłorocznych mistrzostw świata.














