Ujawniono, co Lewandowski powiedział po porażce ze Szwecją. Dramatyczne wyznanie
We wtorek piłkarska reprezentacja Polski uległa 2:3 Szwecji i pożegnała się z marzeniami o występie na nadchodzących mistrzostwach świata. Wynik ten spowodował spore poruszenie nie tylko wśród drużyny, a również w całym kraju. Na jaw wyszły obrazki z szatni "Biało-Czerwonych" po ostatnim gwizdku. Wszystko przekazano za pośrednictwem nowego vloga na kanale Łączy nas piłka.

Zdecydowanie nie tak marcowe zgrupowanie wyobrażała sobie reprezentacja Polski. Kadra prowadzona przez Jana Urbana najpierw poradziła sobie w półfinale baraży o kwalifikację na mistrzostwa świata z Albanią (2:1), a następnie przystąpiła do decydującego meczu - wielkiego finału ze Szwecją.
W Solnej po bardzo emocjonującym spotkaniu lepsi 3:2 okazali się rywale, co oznaczało, że to właśnie oni wystąpią na nadchodzącym mundialu. Tym samym Polacy nie uzyskali awansu na pierwszy duży turniej od 12 lat. To spotkało się z dużym poruszeniem w całym kraju. Nie inaczej zareagowali na to piłkarze oraz sztab szkoleniowy.
Na jaw wychodziły coraz to nowsze wieści ws. wydarzeń z szatni tuż po ostatnim gwizdku. Tajemnicą nie jest, że wśród drużyny panowała spora konsternacja, co zdradził na konferencji prasowej Jan Urban.
- Jest żałoba, jest cisza grobowa i to jest normalna rzecz. Przegraliśmy mecz, który daje szansę gry w mistrzostwach świata. Mistrzostwa świata, które odbywają się co cztery lata. Nigdy nie wiadomo, czy tam będziesz w tych kolejnych, czy nie - zdradził.
Teraz na jaw wychodzi coraz to więcej obrazków z szatni Polaków. Wszystko przedstawiono na kanale Łączy nas piłka.
Sceny po meczu ze Szwecją. Absolutna cisza
W trakcie nagrania dokładnie pokazano całe pomieszczenie, gdzie mieściła się drużyna. W nim przez 15 minut panowała całkowita cisza, a milczenie przerwał dopiero Cezary Kulesza, aktualny prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej. Poza ogłoszeniem, że Urban pozostanie dalej na stanowisku selekcjonera zwrócił się do wszystkich obecnych w następujący sposób.
- Głowa do góry, zagraliśmy bardzo dobry mecz. Chciałbym wam podziękować, bo naprawdę chcieliście to spotkanie wygrać. Niestety taka jest piłka - mówił.
Po chwili przed kamerą pojawił się Robert Lewandowski. Kapitan reprezentacji Polski nie krył swojego rozczarowania i przyznał, że gdyby tylko Polacy mieli więcej czasu, to zdołaliby całkowicie odwrócić losy meczu i wywalczyć kwalifikację na upragnione mistrzostwa świata.
Futbol bywa brutalny, możesz strzelać bramki, wracać do gry dwa razy, a na końcu zostajesz z niczym. Patrząc na to, jak graliśmy, na to, jak stwarzaliśmy sytuacje wydaje mi się, że z boku wyglądało to bardzo dobrze. Ja czułem, że mogliśmy ten mecz jeszcze na swoją korzyść przechylić, ale już nie było czasu. Piłka nożna jest grą błędów i nie zawsze jest fair
Mistrzostwa świata rozpoczną się 11 czerwca 2026 i potrwają nieco ponad miesiąc. Finał zaplanowany jest na 19 lipca. Jak już wspomnieliśmy, przegrana ze Szwecją oznacza, że Polacy po raz pierwszy od 12 lat nie pojadą na wielką imprezę. Wówczas zabrakło nas na mundialu w 2014 roku w Brazylii.
















