Kiedy Polacy jechali do Rotterdamu, niewielu kibiców i ekspertów zakładało, że mogą oni przywieźć korzystny wynik, a jednak. Niemoc Holendrów i świetna akcja zakończona strzałem Matty'ego Casha, otwiera się w nowym oknie sprawiły, że w debiucie Jana Urbana biało-czerwoni zremisowali 1:1 z Holandią i na nowo rozpalili nadzieję na awans do mistrzostw świata.
Po spotkaniu oczywiście do czerwoności rozgrzał się internet, a oprócz kolejnych komentarzy internautów, nie zabrakło również programów na żywo z udziałem byłych piłkarzy i osób ze środowiska piłkarskiego. Podczas jednego z nich, na "Kanale Sportowym", Mateusz Borek ujawnił, co działo się w szatni reprezentacji po remisie, otwiera się w nowym oknie. Następnego dnia z kolei, Igor Lewczuk postanowił przestrzec Jana Urbana przed kolejnym meczem.
Jan Tomaszewski nie miał litości. Ostro o Lewandowskim. "Nie powinien", otwiera się w nowym oknie
Godziny po meczu Polaków nadeszła przestroga. Urban nie może tego zlekceważyć
Były reprezentant Polski już teraz, kiedy nie opadły jeszcze emocje po remisie, wskazuje bowiem, że w starciu z Finlandią - paradoksalnie - może być jeszcze trudniej, niż podczas starcia z Rotterdamie
- Trener Urban bardzo dobrze zadebiutował. Powiedział, że ten remis się nie będzie liczył, jeżeli my nie wygramy z Finlandią... To będzie diametralnie inny mecz - jeśli chodzi, o sposób gry. Tam trzeba będzie tworzyć, a nie przeszkadzać - analizował Lewczuk.
Były piłkarz m.in. Jagiellonii Białystok, Ruchu Chorzów, Legii Warszawa i Girondins Bordeaux, przy okazji ocenił styl gry reprezentacji Polski i wskazał, że piłkarze prowadzeni przez Urbana pokazali dokładnie to, czego się po nich spodziewał - wykonując po prostu swoje obowiązki w starciu z trudnym rywalem.
- Jeżeli chodzi o sposób naszej gry. Szału nie było, bo nie mogło być. Oczekiwanie tego, że my będziemy prowadzić grę, koronkowo rozgrywać, to była taka mrzonka i delikatna naiwność. Nie można oczekiwać, że trener Urban - mając 2-3 treningi, stworzy monolit i grupę, która będzie idealnie się przesuwała. Więc z gry też jestem w miarę zadowolony. Nie oczekiwałem fajerwerków. Oczekiwałem ciężkiej pracy - skwitował.
Kolejne spotkanie, z Finlandią, Polacy rozegrają już w niedzielę na Stadionie Śląskim w Chorzowie. Po czterech meczach biało-czerwoni zajmują 2. miejsce w grupie, otwiera się w nowym oknie, mając 7 punktów na koncie - tyle samo, co Holandia.













