Tusk napisał tuż po meczu Polaków. Od razu poruszenie, tylko dwa zdania
W piątkowy wieczór reprezentacja Polski po raz kolejny zaskoczyła kibiców. Podopieczni Jana Urbana grali jak równy z równym z Holendrami i mogli śmiało myśleć nawet o zwycięstwie. Poza kilkudziesięcioma tysiącami fanów na PGE Narodowym, poczynania "Biało-Czerwonych" śledziły miliony osób przed telewizorami. Wśród nich był między innymi Donald Tusk. Premier naszego kraju od razu po ostatnim gwizdku zabrał głos na temat wydarzeń dziejących się w Warszawie. Napisał co prawda tylko dwa zdania, ale wywołał spore poruszenie.

14 listopada przez chwilę biało-czerwoni kibice znajdowali się w siódmym niebie. Osłabiona reprezentacja Polski zaliczyła piorunujący początek starcia z Holendrami i schodziła na przerwę przy jednobramkowym prowadzeniu. PGE Narodowy oszalał z radości tuż po upływie czterdziestu minut, gdy bramkarza rywali pokonał Jakub Kamiński. Rywale co prawda wyrównali, ale punkt wywalczony z gigantami to spory sukces dla podopiecznych Jana Urbana.
Niestety piękny wieczór popsuli kibice zasiadający w sektorze, z którego prowadzony był zorganizowany doping. Z powodu zakazu wniesienia oprawy postanowili oni odegrać się na organizatorach w drugiej połowie, doprowadzając do przerwania starcia za sprawą rzucanych rac na murawę. "Proszę sobie wyobrazić, że mamy grać baraż u siebie, a mamy zamknięty stadion. No nie... po co to? Nikomu to niepotrzebne. Ale do niektórych to nie dociera" - przyznał zdenerwowany Jan Urban na konferencji prasowej.
Tusk skomentował mecz Polaków. Gorąco w komentarzach, jest temat oprawy
Ponadto nie brakowało wulgarnych przyśpiewek skierowanych w kierunku Donalda Tuska. W związku z tym internauci czekali na stanowisko premiera naszego kraju. Wpis w mediach społecznościowych pojawił się stosunkowo szybko, bo jeszcze przed godziną 23:00. Szef rządu pominął w nim jednak kontrowersyjne zdarzenia ze stolicy i skupił się głównie na sprawach sportowych. "Dużo dobrej piłki, trochę mniej szczęścia. Polacy, gramy dalej" - przekazał.
Zgodnie z oczekiwaniami, wpis błyskawicznie wywołał poruszenie. W momencie tworzenia tego materiału zobaczyło go ponad sto tysięcy użytkowników platformy X. Komentarze? Tam przewija się głównie temat niewniesionej przez kibiców oprawy. Komunikat w tej sprawie wydał już PZPN. "Nie ma naszej zgody na odpalanie i rzucanie rac - są to działania niedopuszczalne i nie będą przez nas tolerowane" - napisała federacja.
Polacy kolejny mecz rozegrają w poniedziałek z Maltańczykami. Tekstowa relacja na żywo w Interia Sport. Początek o 20:45.












