Trwa oczekiwanie na nowego trenera, a tu takie wieści. Dramat reprezentacji Polski. Tak źle nie było od 10 lat
Wciąż oczekujemy na nazwisko nowego selekcjonera reprezentacji Polski. Mimo iż rodzima piłka zdaje się obecnie tkwić w pewnym zawieszeniu, to światowy futbol wciąż gna do przodu. Owocem tego jest najnowsza aktualizacja rankingu FIFA, która okazała się niezwykle bolesna dla reprezentantów kraju nad Wisłą. Polacy zostali w niej bowiem dość mocny spadek, lokując się na najgorszej pozycji od niemal dekady. To jednak nie koniec fatalnych wieści.

W ostatnich 10 meczach reprezentacja Polski zaliczyła bilans: 4 wygranych, 1 remisu oraz 5 porażek. Ostatnie z nich, rozgrywane w ramach eliminacji do przyszłorocznych mistrzostw świata, zakończyło się upokarzającą przegraną 1:2 z reprezentantami Finlandii. Co więcej, był to niezwykle istotny mecz w kontekście walki o wyjście z grupy kwalifikacyjnej. Teraz przed "Biało-czerwonymi" rysuje się kolejne niewiarygodnie ciężkie zadanie - wrześniowy mecz z Holendrami, którzy są wiceliderem grupy G i to po zaledwie dwóch rozegranych spotkaniach.
Na tym etapie kadra powinna mieć pewne podstawy pod wypracowywanie nowych rozwiązań względem wymagających rywali. Niestety w przypadku "Biało-czerwonych" jest to obecnie niemożliwe. Powód? Mimo blisko miesiąca "bezkrólewia" wciąż nie poznaliśmy nazwiska nowego selekcjonera reprezentacji Polski, choć wedle doniesień samego Cezarego Kuleszy, jesteśmy już w tej kwestii na ostatniej prostej. Mimo zapewnień zdaje się, że w strukturach PZPN-u wciąż panuje swego rodzaju chaos w związku z koniecznością dokonania wyboru następcy Michała Probierza. Co więcej, 10 lipca kibice z kraju nad Wisłą otrzymali kolejną druzgocącą informację, tym razem przekazaną przez FIFE.
Polska ze spadkiem w rankingu FIFA. Najgorszy wynik od niemal dekady
W czwartkowe przedpołudnie międzynarodowa organizacja przedstawiła zaktualizowany ranking światowych reprezentacji piłkarskich. W nim to "Biało-czerwoni" zaliczyli... spadek o trzy pozycję. W jego wcześniejszej wersji znajdowali się bowiem na 34. miejscu, natomiast teraz Polska kadra narodowa uplasowała się dopiero na 37. lokacie. To największy, zaraz po Słowacji oraz Czarnogórze, spadek w ramach najnowszej aktualizacji, który zaliczył europejski kraj znajdujący się w topowej setce rankingu.
Względem poprzedniej wersji zestawienia Polacy stracili blisko 15 punktów rankingowych. Spadek o trzy lokaty sprawił, że nasza kadra narodowa wyprzedzona została przez reprezentacje takich krajów jak chociażby: Algieria, Rosja czy Norwegia. Tak dramatycznego wyniku nie uświadczyliśmy od przeszło listopada 2015 roku, w którym to nasza reprezentacja znajdowała się na 38. miejscu. Ówczesna sytuacja kadry znacznie różniła się jednak od tej, której świadkami jesteśmy obecnie.
Jest źle, a może być jeszcze gorzej. Polacy sukcesywnie tracą grunt pod nogami
Jak podaje Przemysław Langier z Interii Sport, w przytoczonym roku 2015 nasza kadra narodowa prowadzona była przez Adama Nawałkę. W tamtym czasie "Biało-czerwoni" zaliczali jednak solidną tendencję wzrostową, bowiem legendarny już szkoleniowiec rozpoczynał przygodę z prowadzeniem reprezentacji Polski kiedy ta plasowała się w okolicy 70. miejsca w rankingu FIFA. Jak nie trudno zauważyć, różnica za czasów kadencji Nawałki była więc diametralna.
Od mistrzostw Europy 2024 "Orły" notują jednak wyłącznie pogłębiający się spadek. Do dziś kosztował on naszą reprezentację aż 11 pozycji. Co gorsza, w perspektywie najbliższych miesięcy nie wydaje się, aby ta tendencja miała się w jakikolwiek sposób odwrócić.
Zobacz również:















