Tomaszewski zmienił zdanie. Mocny apel do Fernando Santosa. "Miej honor"
Przyszłość trenera reprezentacji Polski Fernando Santosa wisi na włosku. Według medialnych doniesień Cezary Kulesza stracił cierpliwość i zamierza zwolnić Portugalczyka przed końcem wygasającego w listopadzie kontraktu. Były bramkarz "Biało-Czerwonych", a obecnie ceniony komentator, w rozmowie z "Super Expressem" przyznał, że zmienił zdanie w sprawie Santosa. "Miej honor" - apeluje do doświadczonego szkoleniowca.

Fernando Santos ma za sobą kolejne fatalne zgrupowanie. O ile niskie zwycięstwo w bardzo kiepskim stylu z Wyspami Owczymi nie było jeszcze powodem do podjęcia radykalnych kroków, o tyle wyjazdowa porażka z Albanią może mieć już fatalne konsekwencje dla portugalskiego szkoleniowca.
We wtorek 12 września o godzinie 10:00 Portugalczyk ma spotkać się z prezesem Polskiego Związku Piłki Nożnej Cezarym Kuleszą. Dziennikarze sugerują, że właśnie wtedy nastąpi rozwiązanie umowy z selekcjonerem Polaków. Zdaniem Macieja Iwańskiego z TVP Sport Kulesza decyzję już podjął, chciałby jednak wszystko załatwić z klasą.
"Miej honor. Podaj się do dymisji"
W powodzenie misji Santosa nie wierzy już Jan Tomaszewski. W przeszłości znakomity bramkarz, a obecnie ceniony komentator, w rozmowie z "Super Expressem" bardzo jasno wyraził się w tej sprawie.
Ja na miejscu Santosa ze wstydu podałbym się do dymisji. Bo zostanie na stanowisku teraz to jest brak honoru! Santos, miej honor, podaj się do dymisji!
Co ciekawe, dzień wcześniej Tomaszewski stwierdził jednak, że Portugalczyk powinien zostać do końca eliminacji i dokończyć swoją robotę. Ekspert dość szybko jednak zmienił zdanie i uznał, że nie ma już za bardzo czego dokańczać.
Jego apele o dymisję Santosa mogą okazać się jednak spóźnione, bo jeśli faktycznie Kulesza podjął już decyzję w sprawie zwolnienia trenera, to Portugalczyk po prostu rozwiąże umowę, otrzyma należne wynagrodzenie i rozstanie się z kadrą.







