Tomaszewski załamany po śmierci Jacka Magiery. Słowa legendy poruszają do łez
Od kilku godzin cała Polska żyje tragiczną informacją, która wstrząsnęła rodzimą społecznością sportową. W wieku raptem 49 lat niespodziewanie zmarł bowiem jeden z najbardziej charakterystycznych trenerów z kraju nad Wisłą - Jacek Magiera. Wiele wybitnych postaci z nieukrywanym smutkiem wspomina tego dnia swojego wieloletniego przyjaciela. Wśród nich jest także Jan Tomaszewski. Legendarny reprezentant wypowiedział słowa, które z pewnością doprowadzą kibiców do łez.

W piątkowe przedpołudnie całą Polskę obiegła tragiczna informacja. Podczas treningu biegowego zmarł jeden z najwybitniejszych trenerów w historii kraju nad Wisłą - Jacek Magiera. W chwili tych druzgocących wydarzeń asystent selekcjonera reprezentacji Polski miał raptem 49 lat.
Wydarzenie to wstrząsnęło polskim środowiskiem sportowym. Wiele osób do teraz nie może uwierzyć w to, co przytrafiło się ikonie rodzimego futbolu. Przez lata Jacek Magiera zaskarbił sobie sympatię niezliczonej liczby osób. Wyrazy głębokiego smutku złożyli między innymi: Karol Nawrocki, Cezary Kulesza, Michał Listkiewicz, Robert Lewandowski czy Matty Cash.
Tomaszewski zdruzgotany po śmierci Magiery. "Osiwiał, bo przejmował się sprawami futbolu"
Wśród osób, które dobrze znały się z Jackiem Magierą, jest także legendarny reprezentant Polski Jan Tomaszewski. W rozmowie z Przemysławem Ofiarą ("Super Express"), 78-latek nie potrafił ukryć kotłujących się w nim emocji.
- To jest wiadomość tragiczna, znałem Jacka bardzo dobrze [...], po prostu nie chce mi się wierzyć. [...]. Jacek przeżywał futbol jako zawodnik tej najwyższej klasy, jako trener. Przeżywał nieprawdopodobnie futbol. To był człowiek futbolu. On przeżywał wszystkie porażki, wszystkie zwycięstwa - mówił wyraźnie wstrząśnięty Tomaszewski.
Jedną z charakterystycznych cech wyglądu Jacka Magiery były siwe włosy, które pojawiły się u niego w stosunkowo młodym wieku. Jan Tomaszewski skomentował ten fakt, wypowiadając słowa, które z pewnością wzruszą każdego kibica do łez.
- On bardzo szybko osiwiał. Ja myślałem, że to jest jakaś taka choroba, która każdego z nas czeka, ale on osiwiał moim zdaniem właśnie dlatego, że przejmował się sprawami futbol - tłumaczy Tomaszewski.
Niespodziewana śmierć Jacka Magiery to ogromny cios dla polskiego środowiska sportowego. Przez lata swojej pracy zaskarbił sobie bowiem ogromny szacunek nawet w oczach ludzi, z którymi na co dzień toczył sportową rywalizację.












