To nie może tak wyglądać. Oto największe bolączki reprezentacji Polski
Nigeryjczycy bez porównania z Robertem Lewandowskim, ledwie tląca się broń Polaków, wydumany problem ze zmianami i wielki kredyt zaufania u kibiców. Oto pięć wniosków po towarzyskim spotkaniu Polska - Nigeria (2:2).

Robert Lewandowski bez porównania z Nigeryjczykami
Można uważać, że Lewandowski na reprezentację jest już za stary, że nie daje jej wystarczająco dużo, i że nawet powinien się już z kadrą pożegnać. Nie można jednak zarzucić mu jednego - oddania, i widać to było właśnie w środowy wieczór. Podczas gdy najwięksi gwiazdorzy Nigerii nie zjawili się w Warszawie, tłumacząc się zmęczeniem lub przygotowaniami do transferu, Lewandowski cały czas był do dyspozycji, choć ma już swoje lata i też przygotowuje się do zmiany klubu. Inna sprawa, że jego skuteczność pozostawiała wiele do życzenia.
Polski kontratak przestaje straszyć
Kiedyś na tym elemencie opieraliśmy swoją siłę, ale z czasem jakbyśmy doszli do wniosku, że jesteśmy na tyle silni, że powinniśmy prowadzić grę. I gdy dziś przydałoby się czymś zaskoczyć rywala, to okazuje się, że polski kontratak ma się bardzo źle. Brakuje nam szybkich podań i przebojowości na skrzydłach, a gdy Nigeryjczycy przycisnęli nas w drugiej połowie, długo nie potrafiliśmy się odgryźć.
Brakuje nam szybkich podań i przebojowości na skrzydłach, a gdy Nigeryjczycy przycisnęli nas w drugiej połowie, długo nie potrafiliśmy odgryźć im się kontrą
Zmiany wcale nie są problemem
Po meczu z Ukrainą zarzucano Janowi Urbanowi, że jest współwinny porażki z powodu przeprowadzenia zbyt dużej liczby zmian. W przerwie selekcjoner wprowadził pięciu zawodników, a łącznie dziewięciu. Tymczasem z Nigerią w przerwie nie wszedł nikt, a mimo to gra długo wyglądała bardzo słabo. Przewagę mieli za to rywale, którzy tylko na drugą połowę wprowadzili siedmiu (!) nowych graczy.
Jan Bednarek defensywy nie odmienił
Obrońca FC Porto, jeden z najlepszych piłkarzy ligi portugalskiej minionej rundy, znów nie spełniał roli lidera defensywy. Tym razem nie popełnił wielkich błędów, ale z nim w składzie obrona miała te same problemy, co z Ukrainą. To właśnie Bednarek nie zdołał zablokować dogrania przy pierwszej bramce dla Nigeryjczyków, choć miałby na to większe szanse, gdyby zdecydował się na wślizg.
Kadra ma wielki kredyt zaufania
Przynajmniej u kibiców, którzy kupują bilety na jej mecze. Wiadomo, że znaczna część fanów nabyła wejściówki jeszcze przed fatalnym meczem z Ukrainą (0:2), ale to nie zmienia faktu, że komplet na Stadionie Narodowym przy takiej grze Polaków to dowód dużego oddania reprezentacyjnej piłce.
Piotr Jawor











![Kiedy Wimbledon? Gdzie oglądać Świątek i Chwalińską? [TERMINARZ, TRANSMISJE]](https://i.iplsc.com/000MWV9DVJ2PG5B6-C401.webp)

