To mógł być jego ostatni mundial. Grosicki załamany po porażce ze Szwecją. "To boli"
Przygoda reprezentacji Polski z tegorocznym mundialem zakończyła się, zanim na dobre dane jej było w ogóle wystartować. O losach "Biało-Czerwonych" zdecydował mecz, w którym nasi reprezentanci byli stroną dominującą. Mimo to, ostateczna radość z wywalczenia awansu na MŚ 2026 wypełniła serca Szwedów. Kilka godzin po zakończeniu spotkania bardzo poruszający wpis zamieścił Kamil Grosicki. Dla 37-latka mogła to być ostatnia szansa wystąpienia na największej piłkarskiej imprezie świata.

Kibice z kraju nad Wisłą mieli zapewne zupełnie inne wyobrażenie odnośnie do roli Polaków na zbliżającym się coraz większymi krokami mundialu. Wielu z nich liczyło, że "Biało-Czerwoni" ponownie dostarczą nam wszystkim kolejne dawki niezapomnianych piłkarskich emocji. Los miał jednak zupełnie inne plany.
Po wyszarpanym zwycięstwie z Albanią Jan Urban i spółka zameldowali się w Szwecji, aby tam ostatecznie rozstrzygnąć, która z ekip wywalczy sobie prawo gry w fazie zasadniczej amerykańskiego turnieju.
Świetna gra ofensywna, w połączeniu z kilkoma poważnymi błędami w obronie oraz sędziowskimi kontrowersjami ostatecznie sprawiły, że polscy piłkarze sprowadzeni zostali wyłącznie do roli biernych obserwatorów mundialowych zmagań.
Grosicki uzewnętrznił się po porażce Polaków. "Nie tak to miało wyglądać"
Ogromny smutek u naszych reprezentantów widoczny był zaraz po końcowym gwizdku arbitra. Niektórzy z nich starali się ukryć łzy, podczas gdy inni bez skrępowania wyrażali swój ból i rozpacz.
Przejawy ciągłego natłoku emocji możemy obserwować również kilka godzin po porażce ze Szwedami. Jednym z aktorów tego przedstawienia był Kamil Grosicki. Ikoniczny reprezentant pełnił tego dnia rolę drugoplanową (pojawił się na boisku dopiero w 91. minucie meczu), co oczywiście nie odbierało mu w żaden sposób wkładu w próby wywalczenia awansu na mundial 2026. Po zaprzepaszczeniu owej szansy, w mediach społecznościowych piłkarza pojawił się łapiący za serce wpis, podsumowujący całą sytuację.
-Nie tak to miało wyglądać... Zostawiliśmy serce na boisku i pokazaliśmy jako drużyna naprawdę dobrą piłkę. Niestety tym razem to nie wystarczyło. To boli, bo byliśmy bardzo blisko, aby znów reprezentować Polskę na Mundialu. Dziękujemy Wam za tak wspaniałe wsparcie w Szwecji. Byliście niesamowici - tymi słowami Kamil Grosicki podsumował wtorkowy mecz.
Dla Grosickiego porażka ta mogło być podwójnie bolesna. Ma on bowiem 37 lat, co znacznie redukuje jego szanse na ewentualny wyjazd na kolejną edycję najważniejszego piłkarskiego turnieju świata.
Warto przypomnieć, że 6 czerwca 2025 roku odbył się już "pożegnalny mecz" Kamila Grosickiego w barwach reprezentacji Polski. Szybko okazało się jednak, że ikoniczny skrzydłowy ponownie przywdział koszulkę z Orzełkiem na piersi, powracając do kadry narodowej. Podobnie jak inni podopieczni Jana Urbana, chciał on bowiem spełnić największe marzenie milionów kibiców z kraju nad Wisłą.









![Lech Poznań - GKS Katowice. O której i gdzie oglądać? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000MM2DCGMTAVLD4-C401.webp)


