Taki naprawdę jest Jan Urban. Kadrowicz powiedział dokładnie, jak to wygląda
Kibice i piłkarze reprezentacji Polski doskonale wiedzą, że oprócz umiejętności, selekcjoner Biało-czerwonych musi mieć także odpowiednie cechy charakteru, aby trafić do kadrowiczów i osiągnąć odpowiednie rezultaty. Czy można znaleźć je u Jana Urbana? Na to pytanie odpowiedział w rozmowie z "TVP Sport" Jakub Moder, który opowiedział, jaki naprawdę jest Jan Urban i jak to przekłada się na pracę z piłkarzami.

Już kiedy Jan Ubran przejmował reprezentację Polski, w oczy kibiców, ekspertów i dziennikarzy rzucało się to, że selekcjoner Biało-czerwonych cechuje się ogromnym spokojnem, co po kadencji Michała Probierza wydawało się niemalże wymarzone dla polskiej kadry.
Wiele osób mogło również zastanawiać się, czy to tylko fasada, czy może Jan Urban faktycznie jest na co dzień tak opanowanym i spokojnym trenerem. Odpowiedź na to pytanie przyniósł jeden z pomocników reprezentacji Polski, Jakub Moder.
Zawodnik grający na co dzień dla holenderskiego Feyenoordu postanowił ujawnić, jak za kulisami wygląda praca z Janem Urbanem. Nie ma tu niespodzianki. Nastepca Michała Probierza w kontakcie z zawodnikami jest taki sam, jak podczas rozmowy z przedstawicielami mediów.
- Trener Urban jest bardzo spokojnym człowiekiem. Sam jestem zwolennikiem takiego podejścia. On często mówi o byciu wyważonym i myślę, że na koniec dnia, kiedy wiemy, że mamy jeden cel, czyli dostanie się na mundial, to spokój jest potrzebny - stwierdził Moder.
Doba do meczu Polaków, a kadrowicz ujawnił wszystko o Urbanie. Tak to wygląda w kadrze
Co więcej, pomocnik reprezentacji Polski nawet będąc wykluczonym z gry ze względu na kontuzję czuł ogromne wsparcie ze strony selekcjonera, który bez wątpienia czekał na jego powrót na boisko i możliwość powołania go na mecze barażowe.
- Nawet kiedy byłem kontuzjowany, trener był ze mną w stałym kontakcie. To fajne, że cały czas byłem w kręgu zainteresowań selekcjonera - dodał.
Polska swój pierwszy mecz baraży mistrzostw świata 2026 rozegra już jutro z Albanią na PGE Narodowym w Warszawie. Ewentualne zwycięstwo otworzy Biało-czerwonym drogę do finału baraży, w którym czekać będzie lepszy z pary Ukraina - Szwecja.













