Tak selekcjoner Szwedów nazwał Polaka, dzień przed meczem. Oto powód
To już dziś! Jeśli obędzie się bez dogrywki, przed godz. 23:00 powinniśmy wiedzieć, czy reprezentacja Polski zagra na tegorocznym mundialu. Aby tak się stało, nasza kadra musi pokonać Szwecję na wyjeździe. Dzień przed meczem odbyła się konferencja prasowa, podczas której selekcjoner rywali - Graham Potter - ze szczególną sympatią wspominał pracę z jednym z polskich piłkarzy. O kim mowa?

O godz. 20:45 rozpocznie się mecz, na który czeka cała Polska. Na murawę Strawberry Arena w Solnie wyjdą zespoły prowadzone przez Jana Urbana i Grahama Pottera. Stawką będzie awans na mistrzostwa świata 2026, które zostaną rozegrane w USA, Kanadzie i Meksyku.
W półfinałach nasi najbliżsi przeciwnicy pokonali 3:1 Ukraińców, natomiast "Biało-Czerwoni" w wielkich bólach rozprawili się 2:1 z Albanią na Stadionie Narodowym w Warszawie. Wówczas dziesięć minut w narodowych barwach zanotował Jakub Moder.
Tak Graham Potter wspomina Jakuba Modera z Brighton
Jak się okazuje, obecnego zawodnika Feyenoordu i selekcjonera reprezentacji Szwecji łączy wyjątkowa relacja. A to dlatego, że obaj panowie mieli okazję współpracować ze sobą w Brighton & Hove Albion, który w 2020 roku zapłacił za ówczesnego piłkarza Lecha Poznań aż 11 milionów euro.
Z pewnością wielu kibiców pamięta, w jak dramatyczny sposób potoczyła się przygoda Modera w Premier League. Nasz rodak zerwał więzadła krzyżowe, a do gry wracał niemal przez dwa lata. Łącznie dla Brighton zdążył rozegrać 71 spotkań. Strzelił w nich dwa gole i zanotował cztery asysty.
Jak Potter wspomina czasy, kiedy trenował reprezentanta Polski? - Fantastycznie się z nim pracowało. Topowy zawodnik, świetna osoba. Ta naprawdę poważna kontuzja była smutna dla niego i dla nas, bo robił wielkie postępy - powiedział doświadczony trener, odpowiadając na jedno z pytań dziennikarza "Weszło".
- Naprawdę się cieszę, że wrócił, że gra, że cieszy się piłką. Fajnie byłoby go zobaczyć jutro. Życzę mu powodzenia, ale po meczu - uzupełnił z szerokim uśmiechem na twarzy.
Wielu ekspertów widzi Jakuba Modera w wyjściowej jedenastce na dzisiejszy mecz. Jego wzrost i kilogramy połączone z boiskową kreatywnością mogą okazać się bardzo przydatne w starciu ze Szwedami. Obecnie polski pomocnik znów rozkwita w Feyenoordzie, gdzie po powrocie do zdrowia jest podstawowym zawodnikiem ekipy Robina van Persiego. Pozostaje czekać na ostateczną decyzję Jana Urbana.














