Tak po meczu zachował się Pietuszewski, wszystko nagrano. O tym nie zapomniał
W czwartkowym meczu z Albanią Jan Urban postanowił dać szansę Oskarowi Pietuszewskiego. Skrzydłowy FC Porto swoimi występami w klubie sprawił, że wielu ekspertów piłkarskich widziało go w podstawowym składzie, jednakże na murawie pojawił się dopiero po przerwie. 17-latek zaprezentował się bardzo dobrze i dał sygnał drużynie do ataku. Tuż po spotkaniu spotkał się ze znajomymi z Jagiellonii Białystok i wręczył koszulkę. Wszystko uchwyciły kamery.

Bardzo dobrze w czwartkowy wieczór na Stadionie Narodowym spisała się piłkarska reprezentacja Polski. Drużyna prowadzona przez Jana Urbana zmierzyła się w półfinale baraży o awans na mistrzostwa świata z Albanią i po zaciętym meczu wygrała 2:1. Bohaterami meczu zostali Robert Lewandowski oraz Piotr Zieliński, którzy znaleźli się na liście strzelców.
Gorąco było również wokół Oskara Pietuszewskiego. 17-letni skrzydłowy FC Porto zaliczył debiut w barwach seniorskiej kadry i pojawił się na murawie tuż po przerwie. Swoim występem dał sygnał do walki i został całkiem pozytywnie oceniony przez m.in. Jana Urbana czy Zbigniewa Bońka.
Zawodnik cieszy się w ostatnim czasie znaczną popularnością i jest o nim niezwykle głośno. Co ciekawe, niedługo po zakończeniu meczu z Albanią zachował się w szczególny sposób, a wszystko zostało uchwycone przez kamery.
Pietuszewski nie zapomniał, tak zachował się po meczu
Ten jeszcze w stroju meczowym po czasie wybiegł na murawę i podbiegł pod bandy reklamowe, gdzie przebywali przedstawiciele mediów. Wśród nich byli m.in. jego starzy znajomi z Jagiellonii Białystok.
Sam zawodnik wymienił z nimi kilka zdań i wręczył mały prezent - koszulkę FC Porto z podpisem. Do tego nie zabrakło pamiątkowych zdjęć przy okazji debiutu Pietuszewskiego w narodowych barwach.
Wygrana z Albanią oznacza, że Polaków czeka wielki finał i bezpośrednie starcie o udział w mistrzostwach świata. Biało-Czerwoni zmierzą się we wtorek 31 marca w Sztokholmie ze Szwecją (ekipa Grahama Pottera wygrała 3:1 z Ukrainą). Pierwszy gwizdek zaplanowany jest na godz. 20:45.














