Tak fani potraktowali Pietuszewskiego. Padły niewygodne pytania. Kibice Benfiki zirytowani
Nie milkną echa występu Oskara Pietuszewskiego w hicie ligi portugalskiej, w którym jego FC Porto zmierzyło się z Benfiką w Lizbonie. Polak po indywidualnej akcji wpisał się na listę strzelców i ponownie sprawił, że jego nazwisko widniało na wielu portugalskich portalach sportowych. Okazuje się, że talent Pietuszewskiego dostrzegają również fani Benfiki i dopytują, dlaczego skrzydłowy nie trafił do Lizbony.

Niewielu mogło się spodziewać, że Oskar Pietuszewski w tak krótkim czasie zdoła przebić się do drużyny FC Porto, a co więcej, nawet zaczynać mecze w podstawowej jedenastce. Tymczasem młodzieżowy reprezentant Polski rozwija się w znakomitym tempie i szkoleniowiec "Smoków" nie zamierza czekać i od razu stawia na 17-letniego zawodnika. Pietuszewski dużym zaufaniem został obdarzony w miniony weekend.
W ostatniej kolejce ligi portugalskiej FC Porto mierzyło się z Benefiką na Estadio da Luz. Mecz ten miał ogromne znaczenie dla układu tabeli i walki o mistrzowski tytuł. Pierwsza połowa układała się dla gości świetnie, bo zespół z Porto zdobył dwie bramki, a autorem jednej z nich był właśnie Pietuszewski, który wybiegł na boisko od pierwszej minuty. Polak popisał się znakomitą akcją indywidualną i w świetny sposób oszukał Nicolasa Otamendiego.
Kibice Benfiki pytają o Pietuszewskiego. Znów głośno o Polaku w Portugalii
Choć Porto ostatecznie wypuściło dwubramkową przewagę i mecz zakończył się wynikiem 2:2, nie przeszkodziło to, aby Pietuszewski ponownie był chwalony za swój występ. W rozmowie z "Przeglądem Sportowym" Bartłomiej Kubica - skaut Benfiki - wyjawia, jak Polak został przyjęty w Porto. "Słyszałem, jak kibice Porto śpiewali "Oskar, Oskar". Jeśli fani śpiewają imię piłkarza, to znaczy, że musiał zrobić coś specjalnego" - zdradził. Okazuje się, że fani z Lizbony są nieco zirytowani faktem, że to nie Benfica sięgnęła po Pietuszewskiego.
"Poczytałem sobie fora kibiców Benfiki. I tam co jakiś czas padało nazwisko Pietuszewski. Fani pisali o nim z dużym uznaniem i zadawali sobie pytanie: skoro Porto mogło sprowadzić takiego zawodnika, czemu my nie potrafimy?" - opowiedział Kubica i nadmienił, że sam polecał 17-latka do klubu z Lizbony. Dodał jednocześnie, że nie spodziewał się, że Polak aż tak szybko odnajdzie się w Portugalii.
"Przyznam szczerze: sądziłem, że Oskar przez pierwsze pół roku będzie dostawał dosłownie minuty: po pięć, dziesięć w meczu. Jakby mi ktoś powiedział, że wyjdzie w pierwszym składzie już 8 marca, powiedziałbym, że to jest nieprawdopodobne. Brawo dla niego" - ocenił skaut zespołu ze stolicy Portugalii.
















