Szwedzki gwiazdor zachwycony Lewandowskim. "Grałem przeciwko i wiem, co mówię"
Przed finałowym meczem barażowym o udział w tegorocznym mundialu. Robert Lewandowski wzbudza w Szwedach podziw i obawę. Przynajmniej tak wynika zarówno z mnogości pytań na przedmeczowej konferencji prasowej (z ust szwedzkich dziennikarzy to nazwisko padło co najmniej w kilkunastu pytaniach do Grahama Pottera i Victora Lindelofa), jak i ze słów jednego z największych gwiazdorów tamtejszej reprezentacji. Mieliśmy okazję zamienić kilka zdań z Anthonym Elangą, który niedawno w barwach Newcastle United zmierzył się z Polakiem.

Korespondencja ze Sztokholmu
Wobec potężnych braków w reprezentacji Szwecji - z Polską nie zagrają m.in. Alexander Isak (Liverpool), Isak Hien (Atalanta), Dejan Kulusevski (Tottenham), czy Emil Krafth (Newcastle) - wśród największych gwiazd tamtejszej kadry śmiało można wymienić Anthony'ego Elangę. 23-latek ma już na koncie 27 meczów w narodowych barwach (strzelił pięć goli), a w ostatnie lato był bohaterem jednego z najdroższych transferów w Europie, gdy zamienił Nottingham Forrest na Newcastle za 61 mln euro. W jego wypowiedziach o polskiej kadrze dominuje jednak spory respekt, a już zwłaszcza, gdy mówi o Robercie Lewandowskim.
Zachwyt nad Robertem Lewandowskim
- Miałem okazję trzykrotnie grać przeciwko niemu i wiem, co mówię. To jeden z najlepszych piłkarzy, z jakim się mierzyłem w karierze. Niesamowicie go szanuję. Mieć 37 lat i wciąż grać na tak wysokim poziomie... to po prostu robi wrażenie. W futbolu osiągnął wszystko. Jednocześnie wiemy, jak gra. Wiele razy oglądaliśmy go podczas meczów w Barcelonie, więc mamy swoje wnioski, ale nie chciałbym o nich mówić. Jest wiele sposobów na zatrzymanie piłkarza rywali, a jutro zobaczycie, jak nam pójdzie. Generalnie skupiamy się na sobie - mówi Elanga.
I dalej: - Całe życie marzyłem o grze na mistrzostwach świata i mam nadzieję, że to się spełni. Nie mam wątpliwości, że nie będzie łatwo, bo Polska to bardzo dobra drużyna, ale uważam, że my też jesteśmy mocni.
W reprezentacji Szwecji, która z kretesem przegrała zasadniczą część eliminacji mistrzostw świata, doszło do kluczowej zmiany - selekcjonerem został Graham Potter. Naturalnym są więc pytania, co się zmieniło, że po serii szwedzkich klęsk stosunkowo szybko potrafił zwyciężyć w bardzo ważnym meczu przeciwko Ukrainie.
- Nie miałem problemu z żadnym z poprzednich trenerów. Uważam, że oni też byli dobrzy, tylko nie zawsze wszystko wychodzi. Graham natomiast jest niesamowicie pomocny. Uwielbiam go za to, jakie środowisko pracy stworzył. Daje nam dużo wolności na boisku i wydaje mi się, że to procentuje. Zaszczepił w nas dużo wiary - zarówno w niego, jak i w nas samych - tłumaczył Elanga.
Mecz Szwecja - Polska już we wtorek. Początek spotkania o godz. 20:45.







![LM: Atletico Madryt - FC Barcelona. O której i gdzie obejrzeć? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000MMUVNXK0AFCF5-C401.webp)




