Szwedzi nie odpuścili. Bez szacunku do hymnu. "Mazurek Dąbrowskiego" wygwizdany
Mecz Szwecja - Polska już na kilka dni przed jego rozpoczęciem wzbudzał ogromne emocje, zarówno u nas, jak i w kraju gospodarza finału baraży. Powiedzieć, że "Biało-Czerwoni" nie zostali mile powitani na Strawberry Arena w Solnie, to jak nie powiedzieć nic. A najlepiej świadczy o tym fakt, że szwedzcy kibice wygwizdali "Mazurka Dąbrowskiego".

Półfinałowy mecz baraży o awans na mistrzostwa świata A.D. 2026 Polska - Albania poprzedziła "afera hymnowa". Hymny obu państw odgrywała wówczas Orkiestra Reprezentacyjna Straży Granicznej. Sęk w tym, że... nie została nagłośniona, przez co nie było jej słychać ani na PGE Narodowym, ani w przekazie telewizyjnym. A hymn Albanii zagłuszały dodatkowo przeraźliwe gwizdy biało-czerwonych fanów.
Pojawiło się więc pytanie, czy w Solnej obędzie się bez wpadek i jak potraktowani zostaną Polacy.
Szwecja - Polska. Gwizdy przy "Mazurku Dąbrowskiego"
- Prosimy uszanować hymn rywala - wygłosił komunikat stadionowy spiker tuż przed tym, gdy z głośników miały wybrzmieć pierwsze takty "Mazurka Dąbrowskiego". Niestety, poprzedziła je fala gwizdów, która nie cichła także wtedy, gdy Robert Lewandowski i spółka, a także zebrani za jedną z bramek i rozsiani po całym stadionie biało-czerwoni fani wspólnie śpiewali, że "jeszcze Polska nie zginęła".
Gwizdy były słyszalne także wtedy, gdy podopieczni trenera Jana Urbana wybiegali na przedmeczową rozgrzewkę oraz gdy wyczytywany był desygnowany przez niego skład.
Ze Strawberry Arena w Solnie - Tomasz Brożek












