Szwedzi mogą doprowadzić do prowokacji. Polacy dostali jasny sygnał. "Nie panuje nad emocjami"
Zarówno dla Szwedów jak i Polaków wtorkowa batalia będzie niebywale ważna. Obie reprezentacje chcą zagrać na tegorocznym mundialu, ale będzie to dane tylko jednej drużynie. Dlatego wszystkie chwyty będą dozwolone, a w szwedzkich mediach przybliżono sylwetkę Kamila Grabary, który stanie między słupkami. Jego były kolega z drużyny sugeruje, że golkipera można w niektórych sytuacjach sprowokować.

Gdyby spojrzeć na wyniki i przebieg czwartkowych meczów w półfinałach baraży o mistrzostwa świata 2026, lepsze wrażenie zostawiła po sobie reprezentacja Szwecji. Zespół ze Skandynawii pewnie ograł Ukrainę na wyjeździe i zameldował się w finale. Zdecydowanie więcej nerwów i sił w swoje spotkanie włożyli Polacy, którzy choć wygrali, nie zebrali najwyższych not za starcie z Albanią. Zwłaszcza za przebieg pierwszej połowy.
We wtorkowy wieczór przeszłość nie będzie miała jednak żadnego znaczenia i o wszystkim zadecyduje "forma dnia". Na pewno dużą przewagą Szwedów będzie to, że zagrają przed własną publicznością, ale Polacy wiedzą jak awansować z finału baraży na wyjeździe, co pokazali przed Euro 2024 w Walii. Biało-czerwoni kibice liczą, że i tym razem ta sztuka się uda. W sztabach szkoleniowych trwa rozpracowywanie rywali.
Grabara na celowników Szwedów. Mogą prowokować polskiego piłkarza
W takich starciach każdy detal może mieć znaczenie. W szwedzkich mediach dziennikarze rozpisują się o zbliżającym się spotkaniu, a jednym z bohaterów artykułu na "Aftonbladet" został Kamil Grabara. O przybliżenie sylwetki polskiego golkipera poproszony został William Eskelinen, który w sezonie 20/21 był klubowym kolegą Grabary w duńskim AGF Aarhus. Szwed nie ukrywał, że szybko dostrzegł talent Polaka, ale i jego specyficznych charakter.
"Grałem z nim w Arhus i mogę powiedzieć jedno: to bardzo specyficzny gość. Jednocześnie jest bardzo dobrym bramkarzem i gdy przybył do Aarhus, dość szybko zobaczyłem, że będzie regularnie występował w jednej z pięciu najlepszych lig" - przyznał Eskelinen. 29-latek zauważył jednocześnie, że Grabara nie zawsze panuje nad emocjami i sugeruje, że prowokacja ze strony szwedzkich piłkarzy może wyprowadzić bramkarza z równowagi.
"Właściwie nie powinno się zachęcać do trashtalku, ale myślę, że akurat w jego przypadku to może zadziałać i wyprowadzić go z równowagi. W ten sposób można mu zajść za skórę" - powiedział. "Przy stałych fragmentach warto spróbować go blokować, wejść przed niego. Poza tym, jak wspomniałem, to specyficzny charakter i nie zawsze panuje nad emocjami" - uważa były kolega z zespołu Grabary.
















