Szwecja z dziurą nie do zasypania. Furtka dla Polski. To może zdecydować
Już o 20:45 zaczną się finały czterech ścieżek barażów UEFA do mistrzostw świata 2026. Reprezentacja Polski będzie musiała ograć Szwecję, jeśli chce awansować na turniej. Zadanie podopiecznym Jana Urbana może ułatwić ważna absencja w drużynie gospodarzy. Dziennikarze i eksperci wskazują, że kontuzjowany zawodnik jest jednym z filarów zespołu.

- Strata Hiena to prawdziwa wyrwa [...] Szwecja bez niego nie stanowi monolitu - Robert Podoliński na antenie TVP Sport.
- Wydaje mi się, że jesteśmy na podobnym poziomie. Może, gdyby dostępny był Isak, Kulusevski czy Hien to ta wajcha przeszłaby na stronę Szwedów - komentator Eleven Sports Piotr Dumanowski w Meczykach.
Te opinie nie wzięły się znikąd. Wtorkowi rywale reprezentacji Polski są zmuszeni zasypywać dziurę, jakiej najprawdopodobniej nie da się całkowicie zasypać. W 37. minucie czwartkowego półfinału z Ukrainą z boiska musiał zejść właśnie Isak Hien, wcześniej sygnalizował poczucie bólu. Doznał kontuzji mięśnia uda i opuścił zgrupowanie kadry.
27-letni środkowy obrońca jest jedną z najważniejszych postaci swoich zespołów, zarówno kadry narodowej, jak i Atalanty. Dla Szwecji rozegrał już 27 meczów, od marca 2024 r. wystąpił w 19 z 21 spotkań, z czego 17 w pełnym wymiarze czasowym. Raz pozostał na ławce rezerwowych, a raz był zawieszony za żółte kartki. Jego rola wzrosła na tyle, że stał się wicekapitanem. Nosił opaskę już pięciokrotnie w zastępstwie Victora Lindelöfa.
Isak Hien liderem obrony Szwecji i Atalanty. Liczby mówią same za siebie
W klubie również muszą być bardzo zadowoleni z jego postawy. Eksperci Serie A wskazują, że to stoper z już wypracowaną renomą. Do Włoch trafił w sierpniu 2022 r., za niespełna 5 milionów euro przeszedł z Djurgarden do Hellasu Verona. Półtora roku później za niemal 9 mln sięgnęła po niego "La Dea".
Drużyna Raffaele Palladino pozostaje w czołówce w Italii. Obecnie jest 7. w tabeli ligowej. Wystartowała fatalnie, miała 2 wygrane w 12 kolejkach, konieczne było zastąpienie trenera Ivana Juricia. Ekipa z Bergamo walczy także w krajowym pucharze, przed nią rewanż półfinałowy z Lazio (2:2 po pierwszym starciu, wcześniej wyrzucenie chociażby Juventusu).
Grała też znowu w Lidze Mistrzów. Choć została rozbita w tych rozgrywkach przez Bayern Monachium w 1/8 finału (2:10), to na brawa zasługuje zwycięstwo nad Chelsea w fazie ligowej czy wyeliminowanie Borussii Dortmund w rundzie play-off (nieoficjalnie nazywanej 1/16 finału).
Hien oczywiście mocno przyłożył do tego wszystkiego rękę. W tym sezonie ligi włoskiej rozegrał już 25 meczów, w tym 18 od 1. minuty. Notuje średnio 0,9 przechwytu na spotkanie, 1,7 wślizgu, 4,2 odbioru oraz 4,2 wygranego pojedynku (2,5 na ziemi i 1,7 w powietrzu). Obejrzał tylko 4 żółte kartki, popełnił tylko 1 tzw. błąd prowadzący do gola. Nie sprokurował żadnego rzutu karnego. Podaje piłkę z 92-procentową skutecznością (95 proc. na własnej połowie i 86 proc. na tej przeciwnika). Ma średnio 53 kontakty z futbolówką.
Nasi reprezentanci powinni więc mieć w finale barażu odrobinę łatwiejsze zadanie.











