Sztab Jana Urbana debatował do późna. Będą dodatkowe powołania do kadry
Kadra, którą Jan Urban powołał na listopadowe mecze przeciwko Holandii (14 listopada) i Malcie (17 listopada), ulegnie kilku zmianom. Sytuacja z kontuzjami zmusi selekcjonera do przynajmniej dwóch dodatkowych powołań (choć jak słyszymy - sytuacja jest dynamiczna i może się okazać, że będzie ich więcej). W poniedziałek PZPN ma ogłosić nazwiska. Jednym z nich będzie bramkarz.

Do tej pory Jan Urban unikał problemów ze zdrowotną niedyspozycją swoich piłkarzy. Podczas dwóch dotychczasowych zgrupowań właściwie tylko jeden zawodnik wypadł ze względu na kontuzję - w październiku Nicolę Zalewskiego z powodzeniem zastąpił Michał Skóraś. Teraz jednak trener reprezentacji Polski zostanie zmuszony do kombinowania w składzie. Już wcześniej było jasne, że z Holandią nie będą mogli zagrać zawieszeni za kartki Bartosz Slisz i Przemysław Wiśniewski, jednak w weekend spłynęło kilka niepokojących informacji ws. kontuzji innych kadrowiczów.
Mowa o trójce - Łukaszu Skorupskim, Janie Bednarku i Karolu Świderskim. Z naszych informacji wynika, że sztab kadry w niedzielę "debatował" do późnych godzin wieczornych, co z tym fantem zrobić. Zwłaszcza w przypadku obrońcy FC Porto, u którego jeszcze wówczas nie było wszystkich danych odnośnie tego, jak poważnego urazu doznał. Bednarek zszedł już w 19. minucie meczu Porto z Famalicao (1:0), a sztab czekał na pełny raport zdrowotny.
Telefon Jacka Jaroszewskiego, lekarza kadry, jest od rana rozgrzany do czerwoności. Już wiemy, że w dwóch przypadkach na pewno nie ma dobrych wiadomości i czeka nas ogłoszenie przynajmniej tylu dowołanych zawodników. Słyszymy, że może być ich więcej ze względu na dynamikę zdarzeń. Na pewno zapadła decyzja o dowołaniu bramkarza. Wiemy też, że nie ma w planach przesuwania piłkarzy z "młodzieżówki", zatem niedzielna informacja o zastąpieniu Kacpra Urbańskiego Wojciechem Urbańskim w reprezentacji U-21 nie ma nic wspólnego z planami Jana Urbana. Chodzi o uraz młodego zawodnika Legii.
Największym problemem byłby brak Jana Bednarka, który za kadencji Jana Urbana jest bardzo mocnym punktem defensywy Biało-Czerwonych. Problemem tym większym, że przy zawieszeniu Przemysława Wiśniewskiego, z podstawowego składu wypadłoby dwóch z trzech środkowych obrońców. Do tego wszystkiego dochodzi kontuzja Skorupskiego, którego jednak z powodzeniem może zastąpić będący w bardzo wysokiej formie Kamil Grabara.











