Szpakowski nie gryzł się w język ws. Lewandowskiego. Tak ocenił burzę wokół kapitana kadry
Robert Lewandowski nie może narzekać na brak zainteresowania ze strony mediów. Głośno o napastniku Barcelony zrobiło się nie tylko ze względów sportowych. W poniedziałek, zamiast na zgrupowaniu reprezentacji Polski, 37-latek przebywał w Stanach Zjednoczonych, gdzie włączył biało-czerwoną iluminację Empire State Building. - Zostawmy go w spokoju - komentuje Dariusz Szpakowski.

Po ostatecznym wyleczeniu dwóch kontuzji mięśniowych Robert Lewandowski ewidentnie wrócił do formy. Podczas niedzielnego starcia na wyjeździe przeciwko Celcie Vigo 37-latek zdobył trzy bramki. Jedną z rzutu karnego oraz dwie po asystach Marcusa Rashforda.
Dzięki temu ustrzelił czwartego hat-tricka w barwach Barcelony, a kataloński klub triumfował 4:2. Dosłownie kilkanaście godzin po ostatnim gwizdku Lewandowski znajdował się już w... Stanach Zjednoczonych.
Dariusz Szpakowski stanął w obronie Lewandowskiego. Jaśniej się nie dało
W Nowym Jorku 37-latek - jako pierwszy Polak w historii - miał zaszczyt włączyć biało-czerwoną iluminację Empire State Building. - Jestem dumny, że mogę tu być. Wiem, że to wielkie wyróżnienie dla wszystkich Polaków, że możemy razem świętować naszą niezależność. Dla mnie osobiście jest to wielkie przeżycie, jestem bardzo szczęśliwy, że mogę tu być, że mogę być częścią tego wielkiego wydarzenia. Jestem dumny z tego, że jestem Polakiem i z tego, że mogę reprezentować kraj niezależnie od tego gdzie się znajduję, gdzie gram. Zawsze wiem o tym, że robię to dla ojczyzny - mówił.
Problem w tym, że w poniedziałek rozpoczęło się zgrupowanie reprezentacji Polski przed dwoma ostatnimi meczami w eliminacjach mistrzostw świata, na którym zabrakło kapitana zespołu. Jednodniowa absencja Lewandowskiego spotkała się z wielkim poruszeniem w mediach. - Z mojego punktu widzenia w reprezentacji powinny obowiązywać te same reguły wszystkich - tłumaczył chociażby Jacek Laskowski.
Swoją opinię w tym temacie wygłosił również Dariusz Szpakowski, który wyraźnie stanął w obronie gwiazdora Barcelony. - Przestańmy szukać tematów zastępczych. Pojechał tam reprezentować Polskę, bo jest jednym z naszych ambasadorów poza krajem. We wtorek był już na konferencji prasowej i był w bardzo dobrym nastroju - oznajmił w rozmowie z "TVP Sport".
Zdaniem legendarnego komentatora powinniśmy się skupić na docenieniu Lewandowskiego za wkład w nasz futbol. - Ostatnio strzelił hat-tricka dla Barcelony, więc widać, że jego forma rośnie. Doceniajmy to, co Robert zrobił i nadal robi dla polskiej piłki. Zostawmy go w spokoju - podsumował.
W piątek "Biało-Czerwoni" zmierzą się z Holandią w kwalifikacjach przyszłorocznego mundialu. - Chciałbym, żebyśmy znów zobaczyli to, co w poprzednich meczach za kadencji Jana Urbana, czyli progres - mówi Szpakowski. Trzy dni później eliminacje zakończymy wyjazdowym starciem z Maltą.















