Szalony mecz Polaków z Niemcami. Bramkarz Wieczystej zachwycił. Gol w 90. minucie
Spotkanie w towarzyskim turnieju Elite League U20 pomiędzy reprezentacjami Polski i Niemiec zakończyło się zwycięstwem gości 1:0. Podopieczni Miłosza Stępińskiego stworzyli sobie kilka znakomitych okazji, ale bramkarz rywali za każdym razem stawał na wysokości zadania. "Biało-Czerwoni" również mieli w tym spotkaniu mnóstwo szczęścia, a dwa razy spektakularnie interweniował Antoni Mikułko. Gol dla naszych rywali padł dopiero w 90. minucie.

To był nasz piąty mecz na towarzyskim turnieju Elite League U20. Dla Niemców natomiast było to już ósme spotkanie - dlatego też do różnic w tabeli należy podchodzić z większym dystansem. Liczba rozegranych meczów poszczególnych drużyn prezentuje się inaczej.
Polacy zaatakowali agresywnie już w pierwszych minutach. Nasi reprezentanci oddali bardzo groźny strzał po ziemi, ale niemiecki bramkarz instynktownie zdołał go obronić.
Później zarówno Niemcy jak i Polacy potrafili stwarzać sobie pojedyncze okazje do strzelenia gola, ale po obu stronach brakowało "konkretów". Nie było sytuacji bramkowych, ale spotkanie toczyło się w zadowalającym tempie.
Przewaga reprezentacji Polski rosła. W 21. minucie stanęliśmy przed znakomitą okazją, ale tym razem znów niemiecki zespół uratował jego bramkarz.
Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem. Drugą odsłonę Polacy znów zaczęli od mocnego uderzenia, ale goście potrafili się przed nim obronić.
Nasi rywale również stwarzali sobie pojedyncze okazję, ale nie byli w stanie przebić się przez nasz blok. Obrońcy dobrze się ustawiali, więc bezpośredniego zagrożenia stratą gola w zasadzie nie było.
Show Antoniego Mikułki z Wieczystej Kraków. Przesądził gol w końcówce
W 64. minucie Polscy mieli najlepszą, jak dotąd okazję do strzelenia gola. Kacper Śmiglewski dostał bardzo mocne, ale celne dośrodkowanie. Piłka leciała szybko, więc napastnik zdołał tylko nakierować głowę na piłkę - ta po jego uderzeniu trafiłw w słupek. Dobitka Polaków była już niecelna.
W 75. minucie naszą drużynę uratował bramkarz Antoni Mikułko. Niemiecki atak prawym skrzydłem zakończył się znakomitym dośrodkowaniem do napastnika i strzałem z niewielkiej odległości. Mikułko jednak znakomicie się ustawił i bardzo instyntkownie obronił to uderzenie za pomocą wystawionej nogi.
Pod koniec meczu Niemcy włączyli piąty bieg i zdominowali Polaków na ich połowie. W 83. minucie piłka po ich strzale odbiła się od słupka. Tym razem to my mieliśmy mnóstwo szczęścia.
Niemcy pod koniec meczu zaczęli napierać coraz mocniej. Polacy słaniali się już na nogach. Antoni Mikułko z Wieczystej Kraków popisał się jeszcze jedną znakomitą interwencją, ale w 90. minucie nie miał już nic do powiedzenia. Goście strzelili gola na 1:0 i właśnie takim wynikiem zakończył się ten mecz.
Po pięciu meczach w Elite League U20 Polska ma dziewięć punktów, co daje jej trzecie miejsce. Niemcy natomiast rozegrali osiem spotkań i uzbierali w nich 18 punktów. Są drudzy za Portugalią - jedyną niepokonaną drużyną w stawce (22 punkty w 8 spotkaniach).












