Świderski z nostalgią zaczął wspominać Probierza na zgrupowaniu. Tak się zachował
Karol Świderski pojawił się jako pierwszy w nowym vlogu "Łączy nas piłka". Rozpoczął od podpisów przed hotelem i spotkania z kibicami, a potem postanowił podzielić się refleksją dotyczącą Michała Probierza. Piłkarz wypowiedział się o nim z pewną dozą nostalgii. Przypomniał, co były już selekcjoner reprezentacji Polski powiedział do niego po jednym z wygranych meczów z Pogonią Szczecin.

Świderski grał pod okiem Probierza w Jagielloni Białystok. Dziś napastnik jest zawodnikiem Panathinaikos AO. Czasy współpracy z byłym selekcjonerem wspomina jednak rzewnie. Widać, że panowie bardzo dobrze się dogadywali.
Karol Świderski był jednym z pierwszych na zgrupowaniu
Na zgrupowaniu Świderski pojawił się jako jeden z pierwszych. Na samym początku chętnie spędził czas z kibicami, podpisał się na koszulkach i w zeszytach, a także zrobił sobie zdjęcia z młodszymi i starszymi fanami piłki nożnej.
Napastnik został powołany jako jeden z trzech grających na tej pozycji - prócz niego w meczu barażowym z Albanią mogą zagrać także Robert Lewandowski i Krzysztof Piątek. Świderskiemu po wejściu do hotelu zebrało się za to na wspominki. Postanowił opowiedzieć anegdotkę o Probierzu z czasów gry piłkarza w Jagielloni.
Karol Świderski zaczął mówić o Probierzu
"Raz Probierz zapytał mnie na odprawie, gdy byłem młody, o skład Korony Kielce. Wypisałem cały, później wypisałem zmienników i mówi: wzrost, a ja się zaśmiałem, taka jazda była" - mówił z uśmiechem na twarzy Świderski.
"Następny mecz graliśmy później tam, za dwa tygodnie w pucharze z Pogonią. Kazał mi zrobić analizę i musiałem po pokojach [przejść - przyp. red.] i każdemu indywidualnie pokazywałem. Wygraliśmy 1:0 i strzeliłem. I mówił: widzisz, jak wszystko wiesz o przeciwniku, jak łatwiej jest?" - wspominał napastnik reprezentacji Polski.
Świderski swoje ostatnie gole dla reprezentacji strzelił w meczu z Maltą, który odbył się niemal dokładnie przed rokiem. Teraz możliwe, że będzie miał okazję spróbować swoich sił przeciwko Albanii. Wszystko zależy jednak od decyzji Jana Urbana.












