W poprzednim sezonie Piotr Zieliński praktycznie nie znikał z radarów włoskich dziennikarzy. Polak dostarczał bowiem masę argumentów ku temu, aby uważnie obserwować jego poczynania.
Nowy trener ekipy - Cristian Chivu - w pełni uwierzył w umiejętności Zielińskiego. Ten odpłacił mu się natomiast genialnymi występami oraz pokaźnym wkładem w mistrzostwo Włoch, które wpadło na konto Interu Mediolan.
Od tych wydarzeń minęło jednak kilka miesięcy. W piłce nożnej taki czas to niemal jak wieczność. Co więcej, w tym okresie byliśmy świadkami dość aktywnych działań Interu Mediolan na rynku transferowym.
"Nowe twarze" realnym zagrożeniem dla pozycji Zielińskiego?
W czerwcu włodarze "Nerazzurri" zdecydowali się skorzystać z opcji pierwokupu i ponownie ściągnąć do siebie Aleksandara Stankovicia. W sezonie 2025/2026 rozegrał on 55 spotkań w barwach Clubu Brugge. Dla belgijskiej ekipy zdobył on łącznie 9 goli oraz 5 asyst. Jak na zawodnika, pełniącego głównie rolę defensywnego pomocnika, to bardzo przyzwoity wynik.
Niezaprzeczalnym atutem Stankovicia, w kwestii walki o minuty na boisku, jest także wiek. Zawodnik ten jest bowiem o 11 lat młodszy od Zielińskiego. Na papierze przejawia zatem znacznie większą plastyczność w kwestii rozwijania swoich piłkarskich umiejętności. Póki co, Chivu jest jednak zachowawczy względem tego gracza. W nowym sezonie otrzymał on raptem 7 minut w meczu przeciwko Monzie.
W sierpniu Inter Mediolan zafundował natomiast swoim kibicom prawdziwą bombę transferową. Do ekipy dołączył bowiem jeden z dotychczasowych gwiazdorów Liverpoolu - Curtis Jones. "Nerazzurri" pozyskali w ten sposób niezwykle wszechstronnego gracza, którego główną domeną również jest gra w środku pola.
Jones także jest zawodnikiem znacznie młodszym od Zielińskiego (25 lat). Co więcej, posiada on całkiem bogate doświadczenie, nabyte podczas gry na wysokim szczeblu futbolu. W barwach seniorskiej drużyny "The Reds" Jones rozegrał łącznie 228 spotkań, zdobywając 22 gole oraz notując 25 asyst.
Warto również przypomnieć, że w 2025 roku Inter zdecydował się na wykup innego środkowego pomocnika - Petara Sucicia. Od tego czasu chorwacki zawodnik dość regularnie gościł w podstawowym składzie ekipy Chivu.
W sezonie 2025/2026 rozegrał łącznie 50 meczów, notując 4 gole oraz 4 asysty dla mediolańskiego zespołu. Jego występy w obecnym sezonie (101 minut w dwóch kolejkach Serie A) dają podstawy, by sądzić, że Cristian Chivu wciąż stawiać będzie na 22-letniego pomocnika.
Włosi wydali werdykt ws. Zielińskiego. Tak widzą jego rolę
Na tym lista środkowych pomocników Interu Mediolan jednak się nie kończy. W kadrze włoskiej ekipy wciąż znajdują się bowiem tacy gracze jak: Hakan Calhanoglu, Nicolo Barella oraz Henrikh Mkhitaryan. Na co dzień Chivu korzysta z formacji 3-5-2. Na boisku jednocześnie występuje więc trzech środkowych pomocników. "Nowe twarze" sprawią, że konkurencja na tej konkretnej pozycji stanie się jeszcze większa.
Jak obecną pozycję Zielińskiego w hierarchii mediolańskiego klubu postrzegają natomiast włoscy dziennikarze? Pewną wskazówkę przekazali kilka dni temu eksperci portalu "La Gazzetta dello Sport".
Dzięki znakomitej dyspozycji Andy'ego Dioufa, grającego niczym rozpędzony pociąg ekspresowy, oraz potwierdzeniu wysokiej klasy przez Piotra Zielińskiego, zarówno Djed Spence, jak i Curtis Jones mogą bez pośpiechu dochodzić do optymalnej formy i stopniowo wdrażać się w system taktyczny Cristiana Chivu
Na pierwszy rzut oka słowa te brzmią jak kolejna laurka w stronę piłkarza z kraju nad Wisłą. Jednocześnie sugerują jednak, że Piotr Zieliński może obecnie pełnić rolę "tymczasowego startera". Z pewnością nikt nie zakłada bowiem, że ściągnięty za 30 mln euro Curtis Jones sprowadzony zostanie do roli wiecznego rezerwowego.
Pozycja Nicolo Barelli również wydaje się niezachwiana. W poprzednim sezonie rozegrał on najwięcej minut spośród wszystkich środkowych pomocników drużyny (3399 minut w 45 meczach). W obecnej kampanii zanotował natomiast dwa pełnowymiarowe występy w dwóch spotkaniach Serie A.
Z kolei Piotr Zieliński już w 2. meczu tego sezonu został sprowadzony do roli rezerwowego. Tego dnia Polak stracił miejsce w wyjściowym składzie na rzecz wspomnianego wcześniej Petara Sucicia. Przez to pomocnik z kraju nad Wisłą zanotował raptem 25-minutowy występ w meczu z Cagliari.
Sytuacja Zielińskiego zagrożeniem dla reprezentacji Polski? Przed nami kluczowe zgrupowanie
Nie jest tajemnicą, że Piotr Zieliński to jeden z niekwestionowanych liderów reprezentacji Polski. Udowodnił to między innymi podczas marcowych baraży o awans na tegoroczne piłkarskie mistrzostwa świata. To po jego golu Biało-Czerwoni awansowali do finału baraży. W starciu ze Szwedami popisał się on także kluczowym dograniem przy bramce Nicoli Zalewskiego.
W tamtym czasie mało kto obawiał się o dyspozycję Piotra Zielińskiego. Solidne i regularne występy w Interze Mediolan nastrajały kibiców reprezentacji Polski bardzo optymistycznie. W przypadku potencjalnego zmniejszenia klubowej roli 32-latka, ta sytuacja również może ulec zmianie.
Już 25 września rozpocznie się kolejne zgrupowanie reprezentacji Polski. Wówczas "Biało-czerwoni" zmierzą się z Bośnią i Hercegowiną, rozpoczynając tym samym zmagania Ligi Narodów UEFA (dywizja B). Zieliński znajduje się w gronie "pewniaków" do otrzymania powołania od Jana Urbana.
Do tego czasu Inter Mediolan zdąży rozegrać jeszcze cztery mecze: starcia Serie A z Napoli (05.09), Udinese (14.09) i AS Romą (19.09), a także mecz z Realem Madryt (08.09) w ramach fazy ligowej Ligi Mistrzów. To właśnie te spotkania pokażą nam realną pozycję Zielińskiego w hierarchii "Nerazzurrich".











![ME siatkarzy: Polska - Portugalia. O której i gdzie oglądać? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000N9GX8R5FPAAK0-C401.webp)