Sensacja z Polską na mundialu. Już wszystko jasne, prezydent FIFA oświadcza
Najnowsza wypowiedź prezydenta FIFA raczej ucina sensacyjnie brzmiące spekulacje, w które włączono także reprezentację Polski. "Biało-Czerwonych" umieszczono w gronie drużyn, które potencjalnie mogłyby zająć miejsce Iranu, gdyby ten jednak zdecydował się na bojkot mundialu. Gianni Infantino stawia sprawę bardzo jasno.

Od wielu dni przez polskie i zagraniczne media przetaczały się spekulacje dotyczące ewentualnych roszad w składzie drużyn na mundial 2026. Zastanawiano się, czy Iran - przez wzgląd na wojnę na Bliskim Wschodzie - nie zbojkotuje imprezy. Zwłaszcza, że wszystkie mecze fazy grupowej rozgrywa na terenie Stanów Zjednoczonych. Gdyby tak się stało, jedno z miejsc w grupie G pozostałoby nieobsadzone. FIFA miała rozpocząć przygotowania na taki scenariusz.
Dziennikarze "The Athletic" opisywali, że jedną z możliwości rzekomo branych pod uwagę w sytuacji, gdyby Iran wycofał udział, było rozegranie barażu o zwolnioną przepustkę na mistrzostwa świata. Szansę gry miałyby dostać zespoły z Azji lub Europy. Wśród potencjalnych kandydatów wymieniano Włochy, Danię i Polskę.
Mimo że brzmiało to mało prawdopodobnie, iskra nadziei mogła się rozpalić. Teraz, po zdecydowanym komentarzu prezydenta FIFA, wątpliwości zostały rozwiane.
Co z Iranem na mundialu? Infantino zabiera głos
Gianni Infantino przemawiał na forum CNBC Invest in America w Waszyngtonie. Przede wszystkim zachwalał potencjalny wpływ mundialu na gospodarkę i rozwój USA. Przewidywał, że impreza wygeneruje bezprecedensowe przychody, które zostaną przeznaczone na rozwój piłki nożnej w kraju i na całym świecie. "Oczywiście, trzeba inwestować w Amerykę. Trzeba inwestować w piłkę nożną. Trzeba inwestować w FIFA" - przekonywał.
Podkreślał, że chciałby, aby - za pośrednictwem współorganizacji mundialu 2026 - w USA wzrosło zainteresowanie piłką nożną, która nie jest tam tak popularna jak w innych częściach świata.
Nie zabrakło też kluczowego pytania o udział Iranu. Prezydent FIFA wyraził bardzo jasne stanowisko. "Irańska drużyna na pewno przyjedzie" - przekazał. Liczy, że do czerwca, czyli do terminu rozpoczęcia mistrzostw świata, w regionie zapanuje pokój albo chociaż będzie do tego blisko.
"Mamy nadzieję, że do tego czasu sytuacja się uspokoi. To z pewnością by pomogło. Ale Iran musi przyjechać, jeśli chce reprezentować swój naród. Zakwalifikowali się i są całkiem dobrą drużyną. Naprawdę chcą grać i powinni grać. Sport powinien być niezależny od polityki" - podsumował.
Piłkarskie mistrzostwa świata 2026 zorganizowane zostaną w trzech krajach: Kanadzie, Meksyku i Stanach Zjednoczonych. Rozpoczną się w czwartek 11 czerwca, a zakończą w niedzielę 19 lipca. W imprezie weźmie udział 48 reprezentacji z całego świata. To znaczna zmiana, wszak w poprzednich edycjach w turnieju uczestniczyły 32 zespoły.













