Rybus wprost o rosyjskim obywatelstwie. Jest deklaracja. "Mieszkam tam na co dzień"
Maciej Rybus był niegdyś etatowym reprezentantem Polski i jednym z ważniejszych członków biało-czerwonej kadry. Jego sytuacja i opinia o nim zmieniły się diametralnie, gdy podjął niezrozumiałe dla wielu osób decyzje po wybuchu wojny na Ukrainie. Rybus został w Rosji, co spotkało się ogromnym hejtem pod jego adresem. Teraz zdradza, czy z negatywnymi komentarzami spotyka się również w realnym świecie, a także odpowiedział, czy przyjąłby rosyjskie obywatelstwo.

Dużą część swojej piłkarskiej kariery Maciej Rybus spędził w Rosji. Grał w takich klubach jak Terek Grozny, Lokomotiw Moskwa, Spartak Moskwa, czy Rubin Kazań. Na jego koncie nie brakuje sukcesów, bo w sezonie 2017/18 zdobył mistrzostwo Rosji z Lokomotiwem. Co więcej, lewy obrońca często powoływany był do reprezentacji Polski. Problemem Rybusa były niewątpliwie liczne kontuzje, które często uniemożliwiały mu regularne występy.
Prawdopodobnie meczów w kadrze miałby nieco więcej, ale wszystko zmieniło się po wybuchu wojny na Ukrainie. Gdy Rosja rozpoczęła pełnoskalowy atak, wielu polskich zawodników grających w tamtejszych ligach zdecydowało się na opuszczenie kraju agresora. Inaczej było w przypadku Rybusa właśnie. Piłkarz nie zdecydował się na wyjazd, co motywował m.in. względami rodzinnymi.
Rybus opowiedział o tym, jak jest traktowany w Polsce. Tak podchodzą do niego kibice
Spotkało się to ze sporym oburzeniem ze strony kibiców, którzy nie ukrywali złości, a nawet wściekłości z powodu takiej, a nie innej decyzji Rybusa. Zarzucano mu również, że wprost nie potępił tego, co robi Rosja. A między innymi to zamknęło mu drogę do polskiej kadry. Piłkarz w rozmowie z portalem SportoweFakty WP wyznał, że teraz łączy życie w Moskwie i Warszawie i aktualnie ma przebywać w ojczyźnie. Rybus został zapytany, czy spotyka się z negatywnymi komentarzami "na ulicy".
"Nie spotkałem się do tej pory na żywo z jakąkolwiek reakcją. Obecnie mieszkam w hotelu w centrum Warszawy, a gdy wychodzę, co chwilę ktoś mnie rozpoznaje, podchodzi po zdjęcie czy po prostu porozmawiać. Proszę wierzyć, że na żywo nie zetknąłem się z żadnymi wulgarnymi komentarzami" - zdradził były piłkarz reprezentacji Polski.
Stwierdził również, że o wojnie nie chce się wcale wypowiadać, bo nie czuje się na tyle kompetentny, aby podejmować ten temat. Wyjawił również, czy przyjąłby rosyjskie obywatelstwo.
Nie było takich rozmów i pomysłów. Nie mam rosyjskiego paszportu, a przebywam tam jedynie na podstawie karty stałego pobytu i to mi w zupełności wystarcza. Czuję się Polakiem. Z Rosją mam tyle wspólnego, że po prostu mieszkam tam na co dzień i tam mam rodzinę
A jak widzi szanse reprezentacji Polski w zbliżającym się meczu ze Szwecją o udział na mistrzostwach świata? "W eliminacjach grali fatalnie (Szwecja - przyp.red), z przodu faktycznie grają coraz lepiej, ale w obronie nie są najlepsi. Nie mamy żadnych powodów, by obawiać się tego meczu. Oczywiście nasza drużyna musi zagrać na nieco wyższym poziomie, ale to nie jest rywal poza naszym zasięgiem" - ocenił Rybus"
















