Rollercoaster w Gdańsku. Fatalny błąd, później zepsuty karny. Pajor walczyła do końca
Po remisie w starciu z Holandią i porażce z Francją przyszedł czas na kolejne spotkanie Polek w ramach eliminacji do kobiecych mistrzostw świata. Tym razem Ewa Pajor i spółka zmierzyły się z zawodniczkami z Irlandii, które dotychczas nie zdołały wygrać żadnego grupowego spotkania. Pierwsza połowa rozpoczęła się w najgorszy możliwy sposób. Błąd bramkarki postawił Polki w ciężkiej sytuacji. Przed przerwą udało im się jednak zdobyć gola kontaktowego. W drugiej odsłonie rywalki zdobyły kolejną bramkę, lecz tym razem doczekała się ona odpowiedzi ze strony Ewy Pajor. Niestety, Polki nie zdołały doprowadzić do wyrównania. Przegrał 2:3.

Reprezentantki Polski zainaugurowały tegoroczne eliminacje do kobiecych mistrzostw świata sensacyjnym remisem 2:2 z Holenderkami. Niestety, raptem kilka dni później Ewa Pajor i spółka zaliczyły bardzo bolesną porażkę z faworytkami grupy - Francuzkami. To sprawiło, że podopieczne selekcjoner Niny Patalon znalazły się dopiero na 3. miejscu w grupie.
14 kwietnia "Biało-czerwone" rozegrały kolejny mecz eliminacyjny. Tym razem zmierzyły się one z reprezentantkami Irlandii, które przed tym spotkaniem nie zdołały zwyciężyć ani jednego eliminacyjnego starcia. To sprawiło, że z zerowym dorobkiem punktowym zamykały one tabelę "Polskiej" grupy. Niemniej, wciąż stanowiły bardzo poważne zagrożenie dla piłkarek z kraju nad Wisłą.
Karygodny błąd polskiej bramkarki. Na moment chwały przyszło czekać do końca pierwszej połowy
Już w pierwszej minucie rywalki Polek miały okazję do zdobycia bramki. W kluczowym momencie wykazały się jednak fatalnym pudłem. Nie zmienia to faktu, że na tak wczesnym etapie spotkania wysłały "Biało-czerwonym" bardzo poważny sygnał ostrzegawczy.
W późniejszych sytuacjach podbramkowych obydwie ekipy wykazywały się natomiast bardzo niecelnym wykończeniem. To sprawiało, że w początkowym stadium meczu golkiperki po obu stronach boiska nie miały zbyt wiele do roboty.
Sytuacja zmieniła się w 12. minucie. Wówczas na strzał z obrzeży pola karnego zdecydowała się Emily Murphy. Wydawało się, że Kinga Szemik nie będzie miała problemów ze skuteczną interwencją. Polska bramkarka bardzo źle oceniła jednak tor lotu futbolówki, przez co popełniła fatalny błąd. Pomyłka ta kosztowała "Biało-czerwone" utratę gola.
Powyższy incydent odebrał podopiecznym trener Patalon sporo animuszu. Rywalki zaczęły wykorzystywać niepewność Polek, tworząc sobie coraz więcej sytuacji podbramkowych. Ciągłe natarcia w końcu musiały zakończyć się kolejnym ciosem. Tym razem nadszedł on w 20. minucie. Autorką drugiego gola dla Irlandii była Katie McCabe. Idealnie wykorzystała ona przestrzeń, która podczas rzutu rożnego wytworzyła się przed polem karnym Polek.
Ważny zwrot akcji mógł nastąpić w 28. minucie, kiedy to Ewelina Kamczyk posłała świetne podanie w stronę naszych napastniczek. Zarówno Ewa Pajor, jak i znajdująca się tuż obok Natalia Padilla-Bidas nie dały jednak rady przebić się przez szczelną defensywę rywalek.
Kiedy wydawało się, że Polki udadzą się do szatni z wynikiem 0:2, sprawy w swoje ręce wzięła Tanja Pawollek. Wykorzystała ona świetne podanie Pauliny Tomasiak, zdobywając arcyważnego gola kontaktowego. Chwilę później piłkarki obydwu ekip zeszły na przerwę.
Kolejny cios w drugiej połowie. Fantastyczna odpowiedź Pajor
Na początku drugiej połowy inicjatywa znów znalazła się po stronie zawodniczek z Irlandii. Tym razem groźną akcję z pierwszych minut zdołała jednak powstrzymać Paulina Dudek.
Mimo kilku całkiem dobry okazji "Biało-czerwone" wciąż nie mogły znaleźć gola, który wprowadziłby stan równowagi. Elementem, który zawodził tego dnia najbardziej, było kluczowe dogranie otwierające naszym "snajperkom" drogę do bramki.
Po drugiej stronie murawy napastniczki rywalek spisywały się znacznie lepiej. W 59. minucie odebrały one piłkę pod polem karnym Polek. Chwilę później rozegrały natomiast świetną sekwencję podań, która zakończyła się golem Marissy Shevy.
To trafienie kompletnie odebrało "Biało-czerwonym" zawodniczkom pewność siebie. Kolejne zagrania kończyły się bardzo prostymi błędami, a w konsekwencji oddawaniem piłki rywalkom.
W 78. minucie doszło do czegoś, na co czekali prawdopodobnie wszyscy kibice naszej reprezentacji. Będąca w polu karnym Ewa Pajor wykorzystała złe ustawienie irlandzkiej bramkarki. Przelobowała golkiperkę, dając swoim koleżankom sygnał do dalszej walki.
Niestety, raptem kilka chwil później fatalny błąd w polu karnym popełniły "Biało-czerwone". Sędzia tego spotkania momentalnie wskazała na jedenasty metr. Do strzału podeszła zdobywczyni pierwszej bramki - Katie McCabe. Po jej strzale piłka poszybowała jednak wysoko nad poprzeczką. To sprawiło, że Polki wciąż pozostawały w grze.
Minuty mijały, a nasze reprezentantki niestety nie potrafiły wyjść z kolejnym atakiem, który odwróciłby losy tego spotkania. Dopiero w doliczonym czasie gry miały kilka sytuacji na połowie rywalek. Te nie zakończyły się jednak upragnionym golem wyrównującym stan rywalizacji. Polki przegrały mecz 2:3, spadając jednocześnie na ostatnie miejsce w grupie eliminacyjnej. Na półmetku zmagań ich sytuacja stała się więc bardzo ciężka.







![Syn Piotra Zielińskiego zachwycił przed kamerą. Nagranie hitem sieci [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000MSQLG3KOQO6RF-C401.webp)




