Reprezentant Polski w tarapatach, są głosy prosto z Włoch. To nie tak miało wyglądać
Zdecydowanie nie tak swój dotychczasowy pobyt w Atalancie Bergamo wyobrażał sobie Nicola Zalewski. Wahadłowy niedawno wrócił do gry po kontuzji i mimo zmiany trenera kolejny raz nie znalazł się w podstawowym składzie. Kilka słów w sprawie reprezentanta Polski powiedział Andrea Losapio, dziennikarz "Corriere dello Sport" i portalu Tuttomercato. Zdradził, dlaczego 23-latek ma takie problemy.

Od dłuższego czasu Nicola Zalewski jest jednym z filarów piłkarskiej reprezentacji Polski. Latem zamienił Inter Mediolan na Atalantę Bergamo i stał się jednym z podstawowych zawodników. Pod koniec września nabawił się jednak urazu, który wyeliminował go z gry na blisko miesiąc, co znacznie utrudniło jego sytuację. Ivan Jurić po kontuzji dał piłkarzowi dwie szansę na pokazanie się od 1. minuty, lecz ten nie zdołał ich wykorzystać, przez co wylądował na ławce.
Sytuacja mogła się zmienić po zwolnieniu Juricia i zatrudnieniu Raffaele Palladino. Włoch jednak nie skorzystał z usług Polaka w pełnym wymiarze czasowym i podczas ostatniego starcia z Napoli wprowadził go na boisko dopiero w 62. minucie. Jego Atalanta przegrała ten mecz 1:3, przez co po 12. kolejkach Serie A z 13 punktami na koncie zajmuję odległą, 13. lokatę.
23-latek od początku sezonu zanotował dziewięć występów, z czego sześć w podstawowym składzie. W nich strzelił jednego gola i zaliczył jedną asystę. Nie wiadomo jednak, czy liczba występów od pierwszego gwizdka będzie rosła. Jak przekazał w rozmowie z Przeglądem Sportowym Onet Andrea Losapio, włoski dziennikarz "Corriere dello Sport" i portalu Tuttomercato Polak będzie otrzymywać swoje szanse, lecz ma mocną konkurencję do gry.
- Trudno powiedzieć, jak będzie teraz wyglądać sytuacja Zalewskiego, bo jest nowy trener, Palladino zastąpił Juricia. Zalewski miał dobre wejście do Atalanty, ale w kadrze jest wielu zawodników jak Zappacosta czy Raoul Bellenova. Myślę, że będzie grał w wielu meczach, ale nie jestem pewien, w jakim wymiarze - przekazał Włoch.
To dlatego Zalewski nie odzyskał miejsca w składzie, ależ słowa
Co więcej, dobrze znający ekipę z Bergamo dziennikarz wskazuje, że Zalewski nie miał w ostatnim czasie aż tak dużego wpływu na grę, by zyskać miejsce w podstawowej "11".
- Zappacosta jest stabilny, dobrze mieć trzech piłkarzy, którzy mogą grać w składzie. Zalewski był podstawowym piłkarzem, ale po kontuzji częściej gra Zappacosta. To dalej ważny zawodnik Atalanty, ale nie miał aż takiego wpływu na grę, by odzyskać miejsce w składzie - dodał.
Najbliższą okazję do pokazania się Zalewski być może będzie miał w środę 26 listopada. Jego Atalanta zmierzy się na wyjeździe z Eintrachtem Frankfurt w ramach 5. kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów. Początek spotkania zaplanowany jest na godz. 21:00.













