Reprezentant Albanii nie zgadza się ze słowami Urbana. "Mamy najlepszą drużynę w historii"
Reprezentacja Polski w czwartek zagra z Albanią w półfinale barażów o mistrzostwa świata 2026. Selekcjoner Albanii w Ekstraklasie znalazł dwóch piłkarzy do swojej drużyny - Bujara Pllanę i Juljana Shehu, a w szerokiej kadrze był też Lindon Selahi. - Mistrzostwa świata to zupełnie inna liga niż mistrzostwa Europy. Awans na mundial 2026 to byłoby coś wyjątkowego dla takiego kraju jak Albania, stać się częścią jego historii - przyznaje pomocnik Widzewa.

Andrzej Klemba: W czwartek wielki mecz. Kto jest faworytem?
Lindon Selahi, czterokrotny reprezentant Albanii: Prawdopodobnie minimalnie Polska, bo gra u siebie. Więc może ma niewielką przewagę, bo wystąpią grają przed własnymi kibicami, ale ostatecznie wszystko rozstrzyga się na boisku, w 11 na 11. Ten mecz to jest jak finał przed prawidzwym finałem.
Ostatnie mecze między Polską a Albanią były bardzo wyrównane?
- Jeśli chodzi o piłkę nożną, to są to dwa podobne kraje. Jesteśmy na właściwie tym samym poziomie. Dlatego szanse są 50 do 50. Może 51 do 49 ze względu na meczu w Warszawie. Mamy drużynę złożoną z bardzo dobrych zawodników. To będzie bardzo interesujący mecz.
Albania okazała się lepsza od Polski w drodze do Euro 2024 w grupie eliminacyjnej, więc przed Biało-czerwonymi szansa na rewanż.
- A może znowu wyeliminujemy was, tym razem z mistrzostw świata. Mam nadzieję, że to będzie dobry mecz i niech wygra lepszy.
Albania dwa razy grała w Euro, ale nigdy nie brała udziału w mistrzostwach świata. Jak jest to ważne dla kraju?
- Mistrzostwa świata to zupełnie inna liga niż mistrzostwa Europy. Awans na mundial 2026 to byłoby coś wyjątkowego dla takiego kraju jak Albania, stać się częścią jego historii. Jak już mówiłem to finał przed prawdziwym finałem. Bo jeśli jedna drużyna awansuje, to czeka ją jeszcze jeden.
Byłeś w reprezentacji, kiedy Sylvinho zadebiutował jako trener Albanii i było to akurat przeciwko Polsce. Jakie były twoje wrażenia na temat trenera?
- To szkoleniowiec, który jako piłkarz miał bardzo dobrą karierę. Grał w prawdopodobnie najlepszej drużynie na świecie w Barcelonie i dużo wie o piłce nożnej na najwyższym poziomie. Rozumie też znaczenie tego meczu.
W reprezentacji Albanii też nie brakuje zawodników z doświadczeniem. Wielu gra w Serie A czy w Turcji. Ale brakuje wam dwóch dobrych ofensywnych zawodników.
- Niektórzy z nich grają w najlepszej lidze świata. Myślę, że Albania ma teraz najlepszą drużynę w historii. Nie mogę się doczekać meczu z Polską. Mam nadzieję, że to będzie otwarte spotkania. Choć w końcu to finał i wynik będzie ważniejszy niż sama gra.
Trener kadry Polski powiedział, że reprezentacja Albanii jest bardzo dobra w obronie, ale brakuje jej jakości w ataku. Zgadzasz się z tym?
- To jego opinia. Mamy dobrych zawodników również w ataku, bardzo szybkich i silnych. Może brakuje nam dwóch z nich, ale mamy innych, którzy świetnie poradzą sobie z tym zadaniem. Nie sądzę więc, żebyśmy byli tam słabi.
Rozmawiałeś z kolegami z Widzewa Przemysławem Wiśniewskim i Bartłomiejem Drągowskim o tym meczu?
- Oczywiście, powiedziałem mu, że do czasu tego spotkania jesteśmy przyjaciółmi, ale kiedy ten się rozpocznie, już nimi nie będziemy.
Jeśli Polska wygra, nadal będziecie przyjaciółmi?
- Prawdopodobnie przez kilka dni nie będę z nimi rozmawiał, ale potem znów będziemy kolegami z drużyny.


















