Reprezentacja Polski wkracza w nową rzeczywistość. Takiej sytuacji jeszcze nie było
W czwartkowe popołudnie reprezentacja Polski wkroczy w nowy, dotąd nieznany etap. W Brukseli odbędzie się losowanie grup kolejnej edycji Ligi Narodów. "Biało-czerwoni" po raz pierwszy w historii znajdą się w dywizji B, co wyklucza mecze z najbardziej renomowanymi drużynami. Emocji jednak nie zabraknie, gdyż zestaw potencjalnych rywali jest imponujący. Kadra prowadzona przez Jana Urbana będzie musiała działać w nowych warunkach, przy jeszcze bardziej wymagającym terminarzu.

Najważniejszym wydarzeniem piłkarskim 2026 roku bez wątpienia są mistrzostwa świata, które na przełomie czerwca i lipca odbędą się w USA, Meksyku oraz Kanadzie. Reprezentacja Polski o prawo gry w tym turnieju będzie walczyła w dwustopniowych barażach. W półfinale podopieczni Jana Urbana zmierzą się w Warszawie z reprezentacją Albanii. Jeżeli to spotkanie zakończy się pomyślnie, to o awans na mundial Polska zagra na wyjeździe z Ukrainą lub Szwecją.
Polacy nie są pewni awansu na mundial, lecz już od dawna wiedzą, z kim zagrają w przypadku promocji na światowy czempionat. Polska ścieżka barażowa została przypisana do grupy F, w której znajdują się już Tunezja, Holandia oraz Japonia.
Mistrzostwa świata nie są jednak jedynym wyzwaniem czekających na kadry narodowe. Po mundialowym szaleństwie już jesienią rozegrana zostanie kolejna edycja Ligi Narodów. Dla reprezentacji Polski będzie to wyjątkowy okres, gdyż po raz pierwszy w historii trwania rozgrywek, "biało-czerwoni" nie zagrają w najwyższej możliwej dywizji.
Nadchodzi kolejna edycja Ligi Narodów. Dla Polaków będzie ona inna od wcześniejszych
Poprzednia edycja Ligi Narodów nie była dla polskiej kadry zbytnio udana. Zaczęło się i skończyło w bardzo podobny sposób. W pierwszej kolejce reprezentacja Polski prowadzona wówczas przez Michała Probierza wygrała w Glasgow 3:2 ze Szkocją po golu Nicoli Zalewskiego z rzutu karnego z siódmej minuty doliczonego czasu gry. W Warszawie ten dodatkowy czas okazał się przekleństwem - po trafieniu Andy'ego Robertsona Polska przegrała na PGE Narodowym ze Szkocją i ostatecznie opuściła dywizję A.
Pozostałymi rywalami polskiej kadry były wówczas Portugalia oraz Chorwacja. Z tymi pierwszymi nie było większej walki, a pogrom 1:5 w Porto jest jednym z większych wstydów w najnowszej historii polskiej reprezentacji. Z Chorwatami natomiast udało się wyrwać punkt po szalonym meczu zakończonym remisem 3:3.
W poprzednich dwóch edycjach Polakom udawało się w ostatecznym rozrachunku utrzymywać w dywizji A Ligi Narodów. Za kadencji Probierza to się nie udało, przez co najbliższej jesieni reprezentacja Polski rozpocznie nowy, nieznany dotąd etap w postaci gry w dywizji B. A jak on będzie wyglądał, pokaże czwartkowe losowanie grup Ligi Narodów.
Z nimi zagrają Polacy w rozgrywkach Ligi Narodów. Czas na nową rzeczywistość
W czwartek od godziny 18:00 w Brukseli będziemy obserwowali losowanie kolejnej edycji Ligi Narodów. W odróżnieniu od poprzednich lat, Polska tym razem znalazła się w dywizji A. Oznacza to brak spotkań z najbardziej renomowanymi rywalami w Europie. Stawka jest zdecydowanie bardziej wyrównana. Polska wraz ze Szkocją, Węgrami oraz Izraelem znalazła się w koszyku pierwszym. Tak wygląda lista potencjalnych rywali "biało-czerwonych":
- Koszyk drugi: Szwajcaria, Austria, Bośnia i Hercegowina, Ukraina
- Koszyk trzeci: Słowenia, Gruzja, Irlandia, Rumunia
- Koszyk czwarty: Szwecja, Macedonia Północna, Irlandia Północna, Kosowo
Brak renomowanych rywali nie oznacza więc, że Polakom będzie zdecydowanie łatwiej. W każdym z koszyków czai się co najmniej jeden z przeciwników, który w odczuciu polskich kibiców jest wyjątkowo niepożądany. Z czwartego koszyka straszy przede wszystkim Szwecja, która na papierze zdecydowanie przewyższa pozostałych przeciwników z tego zestawu. Wśród innych wymagających rywali znajdują się m.in. Szwajcarzy, Austriacy i Ukraińcy (drugi koszyk), a także grający na ostatnim Euro Słoweńcy, Rumuni i Gruzini (trzeci koszyk).
Podobnie jak w poprzedniej edycji, tak i tym razem zwycięstwo w swojej grupie dywizji B da Polsce powrót do najwyższej dywizji. Druga i trzecia pozycja oznaczać będzie konieczność gry w barażu - odpowiednio o awans do dywizji A lub utrzymanie w dotychczasowym gronie drużyn. Najsłabszy zespół ze stawki spadnie do dywizji C.
Rozgrywki Ligi Narodów mają również ogromny wpływ na zbliżające się eliminacje do Euro 2028, które odbędą się na Wyspach Brytyjskich. Polakom zwycięstwo w swojej grupie dywizji B da przepustkę do baraży o awans na ME, gdyby nie udało się wywalczyć awansu poprzez grupę eliminacyjną.
Zmiany czekają Polaków również jeśli chodzi o terminarz rozgrywek. UEFA zdecydowała się na swoistą rewolucję. W odróżnieniu od poprzednich lat, najbliższej jesieni czekać nas będą dwie, a nie trzy przerwy na spotkania reprezentacji. Na przełomie września i października kadry narodowe rozegrają w przeciągu dwóch tygodni aż cztery spotkania. Ligę Narodów zakończą dwa mecze w listopadzie.
Terminarz spotkań Ligi Narodów 2026/27:
- 1. kolejka - 24-26 września
- 2. kolejka - 27-29 września
- 3. kolejka - 30 września - 3 października
- 4. kolejka - 4-6 października
- 5. kolejka - 12-14 listopada
- 6. kolejka - 15-17 listopada
Zobacz również:













