PZPN ogłosił w ostatniej chwili, podziękowano nawet Morawieckiemu. Potem triumf
Już w czwartek piłkarska reprezentacja Polski na Stadionie Narodowym zmierzy się z Albanią w ramach półfinałowego meczu barażowego o kwalifikacje na mistrzostwa świata. Wielkim atutem kadry Jana Urbana będzie gra przed własnymi kibicami Warszawie, co nie zawsze miało miejsce. W końcu w 2022 roku niedługo przed barażami PZPN musiał zmienić miejsce rozegrania ewentualnego finału. Wówczas na Narodowym był przecież szpital polowy. W całym zamieszaniu nie zabrakło również postaci ze świata polityki.

Dokładnie 26 marca piłkarska reprezentacja Polski przystąpi do jednego z najważniejszych spotkań w ostatnim czasie - półfinałowego starcia barażowego o kwalifikacje do mistrzostw świata z Albanią. Rywalizacja ta odbędzie się na Stadionie Narodowym w Warszawie, co bez dwóch zdań będzie działać na korzyść kadra Jana Urbana.
Co ciekawe, historia nie zawsze pozwalała na rozegranie decydujących spotkań właśnie na obiekcie w stolicy kraju. W końcu w 2022 roku "Biało-Czerwoni" także walczyli w barażach o wyjazd na mundial w Katarze. Początkowo w półfinale w Moskwie nasza drużyna miała zmierzyć się z Rosją, a kilka dni później w Warszawie z lepszym meczu Szwecja - Czechy.
Plany te jednak musiały ulec sporej zmianie. Wszystko ze względu na panującą wówczas sytuacje w kraju. Mimo upływu czasu wciąż panowała pandemia koronawirusa, a jeden z najbardziej znanych obiektów pełnił funkcję stadionu polowego. Wobec tego rozegranie ewentualnego finału baraży było tam niemożliwe.
Polski Związek Piłki Nożnej musiał być przygotowany na ewentualną zmianę. Finalnie wskazano na Stadion Śląski. W ten sposób reprezentacja miała powrócić na obiekt po dłużej przerwie (grali tam w 2020 roku).
Marszałek województwa ogłosił. Fala podziękowań
Przy całej sprawie działał nie tylko sam związek, lecz również ludzie związani z obiektem, województwem śląskim, jak i politycy z ówczesnym premierem, Mateuszem Morawieckim. Niedługo po ogłoszeniu przeniesienia spotkania głos zabrał pełniący wtedy funkcję marszałka województwa śląskiego, Jakub Chełstowski.
W swojej wypowiedzi podziękował m.in. przedstawicielom Polskiego Związku Piłki Nożnej, Cezaremu Kuleszy i Henrykowi Kuli. Nie zabrakło również docenienia postawy właśnie Morawieckiego. Do tego dodał, że popularny "Kocioł Czarownic" to zawsze dobre miejsce dla naszej kadry.
Stadion Śląski został wskazany przez Polski Związek Piłki Nożnej jako obiekt, na którym nasza reprezentacja zagra mecz w barażach do Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej w Katarze. Dziękuję prezesowi Cezaremu Kuleszy i wiceprezesowi Henrykowi Kuli za zaufanie
- Dziękuję premierowi Mateuszowi Morawieckiemu za pomoc w powrocie reprezentacji na Stadion Śląski. "Kocioł Czarownic" był zawsze dobrym miejscem dla kadry. "Biało-Czerwoni" wrócą na Stadion Śląski i to jest bardzo dobra informacja dla kibiców - tłumaczył cytowany przez serwis Województwa śląskiego.
Finalnie Polacy nie zmierzyli się z Rosją, bowiem ta została wykluczona z rozgrywek przez rozpoczęcie agresji na Ukrainę, dzięki czemu zameldowali się od razu w finale. W nim po zaciętym spotkaniu pokonali Szwedów 2:0 i awansowali na wielkie mistrzostwa.
Spotkanie Polaków z Albanią odbędzie się w czwartek 26 marca. Pierwszy gwizdek zaplanowany jest na godz. 20:45.















