PZPN jest wściekły po meczu z Holandią. Przed północą nadszedł komunikat. "Nie ma zgody"
"Kur... po co?" - pytał Przemysław Langier z Interii Sport, kiedy zobaczył, że w drugiej połowie meczu z Holandią polscy kibice wyrzucili na murawę race. Incydentu nie zignorował także Polski Związek Piłki Nożnej. "Są to działania niedopuszczalne i nie będą przez nas tolerowane" - czytamy.

Reprezentacja Polski po kapitalnym spotkaniu zremisowała 1:1 z Holandią w przedostatnim meczu eliminacji mistrzostw świata. Jedynego gola dla "Biało-Czerwonych" strzelił Jakub Kamiński.
Na Stadionie Narodowym w Warszawie mogliśmy usłyszeć zorganizowany doping. Kibice - w pierwszej połowie - spisali się na medal. Zagorzale dopingowali piłkarzy Jana Urbana. Niestety po przerwie stało się coś, co jest ogromną rysą na całym piątkowym wydarzeniu.
PZPN reaguje na to, co zrobili kibice. "Nie będą tolerowane"
"O ile w pierwszej połowie nie dało się powiedzieć o dopingującym sektorze niczego złego, o tyle w drugiej na murawę poleciało kilkanaście rac, przez co mecz na kilka minut został przerwany" - relacjonował prosto ze stolicy Przemysław Langier z naszej redakcji, dodając wymowne wpis w mediach społecznościowych.
O godz. 23:04 doczekaliśmy się oficjalnego stanowiska PZPN-u w tej sprawie. "W związku z wydarzeniami na trybunach, do których doszło podczas meczu Polska - Holandia na PGE Narodowym w Warszawie, Polski Związek Piłki Nożnej stanowczo oświadcza, że nie akceptuje zachowań łamiących prawo na stadionie. W szczególności nie ma naszej zgody na odpalanie i rzucanie rac - są to działania niedopuszczalne i nie będą przez nas tolerowane" - napisano na profilu "X".
"Bezpieczeństwo na stadionie jest priorytetem. Służby odpowiedzialne za porządek, działając wspólnie z policją, podejmują ostateczne decyzje dotyczące tego, kto nie powinien wejść na obiekt. To one również odpowiadają za przeprowadzenie kontroli w taki sposób, aby uniemożliwić wniesienie na stadion przedmiotów niebezpiecznych. Wszystkie te kwestie zostaną poddane szczegółowej analizie po zakończonym meczu" - dodano na stronie internetowej związku.
Na koniec organizacja kierowana przez Cezarego Kuleszę podziękowała fanom, którzy mimo kontrowersyjnych wydarzeń kontynuowali doping. "Dziękujemy wszystkim kibicom, którzy w dobrej atmosferze wspierali naszą reprezentację. Swoją postawą jasno wyrazili sprzeciw wobec zachowań polegających na odpalaniu rac" - czytamy.













