Problemy Polski na Malcie, reprezentant ujawnił szczegóły. "Niech to zostanie wewnątrz grupy"
Jeszcze w 84. minucie meczu z Maltą wydawało się, że reprezentacja Polski zgotuje sama sobie zły los nierozstawienia w losowaniu barażów do mistrzostw świata. Nadzieje zostały jednak podtrzymane, bo Piotr Zieliński zaraz potem trafił na 3:2. Mecz na Ta' Qali Stadium pokazał, że Jan Urban ma wciąż nad czym pracować, choć przy każdym elemencie analizy trzeba postawić gwiazdkę z adnotacją o złych warunkach do gry. Mówił o tym Paweł Wszołek.

Reprezentacja Polski w poniedziałkowy wieczór podniosła ciśnienie swoim kibicom, męcząc się na Malcie. Ostatecznie udało się wygrać 3:2 i podtrzymać nadzieje na rozstawienie w czwartkowym losowaniu barażów. Teraz nasz los jest w rękach Danii oraz Austrii, które muszą albo zwyciężyć, albo remisować. Grają odpowiednio ze Szkocją oraz Bośnią i Hercegowiną. Niemcy zagrały "dla nas", rozbiły Słowację 6:0.
Kilka chwil po zakończeniu spotkania na Ta' Qali Stadium przed kamerą TVP Sport głos zabrał Paweł Wszołek, autor gola na 2:1, który czekał na trafienie w kadrze aż dekadę. Podobnie jak Piotr Zieliński w swojej analizie w pierwszej kolejności zwrócił uwagę na fatalną murawę.
Paweł Wszołek komentuje wygraną z Maltą. "Płaty murawy się odrywały"
- Wiedzieliśmy, że to będzie ciężki mecz, bo, nie ma co ukrywać, były ciężkie warunki. Boisko też nie pomagało w dzisiejszym meczu. Wczoraj widzieliśmy, jaka była trawa, cały czas się odrywała. Oczywiście, to nie jest usprawiedliwienie [...] W przerwie zmieniłem buty. Powiem szczerze, że cały czas noga uciekała, nie ruszałem się swobodnie. W drugiej połowie było lepiej, ale płaty murawy się odrywały, co było widać później. Takie było boisko, trzeba było na nim wystąpić. Nie było łatwo - przyznał (cyt. za Weszło.com).
Jak podkreślił, zły stan trawy na maltańskim Stadionie Narodowym wpływał nawet na powietrze unoszące się nad placem gry.
Nie za łatwo oddychało się na tym boisku, czuć tę wilgoć itd.
W rozmowie z Mają Strzelczyk dodał jeszcze jedną przyczynę trudności w poniedziałkowym meczu: przygotowanie motoryczne. Nie chciał jednak rozwijać tego wątku.
- W wielu sytuacjach mogliśmy oczywiście zachować się lepiej. Myślę jednak, że to zwycięstwo jest bardzo ważne, tym bardziej, że ostatni mecz graliśmy trzy dni temu. Fizycznie nie byliśmy wszyscy gotowi na 100%. Ale to niech zostanie wewnątrz grupy - powiedział.













