Probierz po Mołdawii: jedna rzecz mnie martwi bardziej od innych
- Mieliśmy zaplanowane zmiany, ale ten plan trzeba było zmodyfikować przez urazy. W przerwie z tego powodu zeszli Jan Bednarek i Sebastian Szymański. To jest największa bolączka po Mołdawii i to mnie martwi bardziej od innych spraw – mówił na pomeczowej konferencji Michał Probierz, selekcjoner reprezentacji Polski.

Polska pokonała Mołdawię 2:0, ale trudno być po tym meczu optymistą. Tym bardziej, że zanim padła rozstrzygająca bramka, rywal - jedna z najsłabszych drużyn w Europie - stworzyła sobie trzy sytuacje, które mogły doprowadzić do remisu. Spytaliśmy na konferencji o optykę selekcjonera na te zdarzenia oraz jak druga - bardzo słaba - połowa odbiegała od jego wyobrażenia o niej.
Michał Probierz wskazał największą bolączkę po meczu z Mołdawią
- Mieliśmy rzeczywiście taki fragment, że nie tak to wyglądało, jakbyśmy chcieli. Choć wiedzieliśmy, że za cztery dni inaczej będziemy grać na wyjeździe, więc chcieliśmy wciągnąć nieco Mołdawię do nas na połowę. Ale fakt - za łatwo pozwalaliśmy im na stwarzanie sytuacji. Inna sprawa, że sami nie wykorzystaliśmy multum okazji, a to zawsze daje nadzieję rywalowi. Dobrze, że strzeliliśmy drugą bramkę, a mieliśmy też okazję na trzecią - mówił trener Polaków.
Co do wspomnianych urazów, wiele wskazuje na to, że nie będą one wykluczać piłkarzy z meczu w Helsinkach, ale na oficjalną informację trzeba jeszcze poczekać. Probierz: - Piotrka Zielińskiego nie wystawiliśmy profilaktycznie. Nie ma rokowań, by mógł nie zagrać. Byłoby to dla nas duże wzmocnienie. Podobnie jest w przypadku Janka i Sebastiana.
Dla Michała Probierza mecz z Mołdawią był poniekąd okazją do cofnięcia się do początku kadencji, bo właśnie z tym rywalem rozegrał swój pierwszy mecz przed polską publicznością. - Ale to był inny mecz. Tutaj był towarzyski. W tygodniu trenowaliśmy teraz intensywniej, by zawodników przygotować do meczu z Finlandią, bo wiedzieliśmy, że zawodnicy, którzy grają regularnie, zagrają pełny mecz - mam na myśli Skrzypczaka, Kiwiora, Slisza i Modera. Zmiany trochę namieszały, bo chcieliśmy zmienić zawodników w środku, którzy dużo biegają, by mieli okazję się zregenerować. Szkoda, że nie zamknęliśmy meczu w pierwszej połowie.
Wspomniany Mateusz Skrzypczak debiutował w kadrze. Probierz ocenia go pozytywnie. - Mateusz Skrzypczak pierwszy raz zagrał na środku. Jak na debiutanta bardzo dobrze kontrolował boisko, oprócz może jednego błędu. Miał bardzo dużo momentów dobrego wprowadzenia piłki - z tego zaczęła się druga bramka, gdy minął zawodnika i wprowadził piłkę w strefę. Mógł też strzelić bramkę - wydawało się z ławki, że powinien uderzać lewą nogą, a strzelił prawą.












![Porażka w Halle. Hurkacz poza turniejem po trzysetowym boju [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000MXVQ5NCQN6VUP-C401.webp)

