Portugalskie media o odejściu Fernando Santosa. Wyciągają słowa Lewandowskiego
Niepowodzenia Fernando Santosa w Polsce są ważnym tematem w portugalskich mediach. Niedawny selekcjoner reprezentacji Portugalii, który doprowadził ją do mistrzostwa Europy w 2016 roku, nie jest w stanie z Polską wygrać z Albanią czy Mołdawią. W tej sytuacji Portugalczycy nie mają wątpliwości, że zapłaci za to posadą, a argumentem koronnym mają być mocno eksponowane przez tutejsze media słowa Roberta Lewandowskiego.

Chodzi o krótką wypowiedź Roberta Lewandowskiego, iż czas na zmiany. Portugalczycy mocno się jej uczepili i te słowa polskiego asa futbolu są eksponowane jako argument koronny za zwolnieniem Fernando Santosa. Przypomnijmy, że według tezy Macieja Iwańskiego z TVP, decyzja w tej kwestii już zapadła. Santos zostanie zwolniony i czekamy tylko na ogłoszenie tej decyzji.
Ma to być pokłosie koszmarnych wyników Polski w eliminacjach Euro 2024. Wylosowała ona jedną z najłatwiejszych, o ile nie najłatwiejszą grupę w historii, ale - podobnie jak w przypadku finałów Euro 2012, gdy wszyscy cieszyli się z fortunnego losowania - także i w tym wypadku założenia rozminęły się z rzeczywistością. Fernando Santos przegrał wszystkie mecze wyjazdowe, nie tylko z Czechami, ale także z Mołdawią i Albanią, a w starciu z Wyspami Owczymi polska reprezentacja zebrała słowa krytyki za swoją grę mimo zwycięstwa. Di tego dochodzi buta i aroganckie zachowanie samego selekcjonera, a także niektórych zawodników jak Grzegorz Krychowiak.
Portugalskie media podkreślają jednak postawę Roberta Lewandowskiego, uważając ją za kluczową. Piszą o tym, że polski kapitan przed meczem z Wyspami Owczymi udzielił uderzającego w grę kadry wywiadu, który mocno wpłynął na reprezentację. Powtarzają też jego słowa "czas na zmiany", odnosząc je bezpośrednio do Fernando Santosa.
Kto chce w Polsce zwolnienia Fernando Santosa
- Już zaraz po bardzo nerwowej konferencji prasowej słowa niektórych gwiazd takich jak Robert Lewandowski zasugerowały zmianę selekcjonera - pisze "A Bola".
Z kolei "Record" jest bardziej wstrzemięźliwy. Uważa, że "Robert Lewandowski wezwał do zmian w kadrze, jednakże wcale nie sprecyzował, i jakie zmiany mu chodzi. O ile bowiem głosów wzywających do dymisji Santosa jest wiele, to akurat Lewandowski stanowiska w tej sprawie nie zajął".
Podobnie "Maisfutebol" zwraca uwagę na to, że Lewandowski nie sprecyzował, że chodzi mu o Santosa. "gdyby to zrobił, rozpętałaby się jeszcze większa burza i krytyka" - zauważa.
Nie zmienia to faktu, że sytuacja Fernando Santosa jest sporym zaskoczeniem w Portugalii, aczkolwiek był on też tu mocno krytykowany po ostatnim mundialu w Katarze. Tam Portugalia wyszła z grupy, ale przegrała ostatni mecz z Koreą Południową. Potem po rozgromieniu niedysponowanej Szwajcarii zespół odpadł z Marokiem, co uznaje się za jedną z większych wpadek w dziejach. Wtedy pisano, że czas Fernando Santosa przeminął.
Dzisiaj kadrę Portugalii prowadzi Roberto Martinez i pod jego wodzą osiąga ona znakomite wyniki. Nie straciła jeszcze gola.












