Portugalia oszalała na punkcie Polaków. Te słowa o nich naprawdę padły
FC Porto robi w tym sezonie portugalskiej ekstraklasy prawdziwą furorę. "Smoki" nie tylko są liderem tabeli, lecz nie przegrali jeszcze ani jednego meczu, a stracili zaledwie cztery gole. Duży wpływ na to ma świetna postawa Jana Bednarka oraz Jakuba Kiwiora. Polski duet, a także świeżo dołączonego do nich Oskara Pietuszewskiego, w rozmowie z "Super Expressem" komplementuje były reprezentant Portugalii Nuno Gomes.

Przed laty polscy kibice ekscytowali się polskim trio w Borussii Dortmund. Zaczęło się od Jakuba Błaszczykowskiego, do których szybko dołączyli Łukasz Piszczek i stawiający pierwsze kroki poza granicami Polski Robert Lewandowski. Jak ta historia się zakończyła, każdy doskonale pamięta.
Zachowując pewne proporcje, z podobną historią mamy do czynienia aktualnie w Portugalii. Szeregi FC Porto wzmocnił najpierw Jan Bednarek - filar reprezentacji Polski, defensor z dużym doświadczeniem zebranym w Premier League. Niedługo później dobrano do niego Jakuba Kiwiora, który odchodząc z Arsenalu potrzebował regularnej gry. No i na dokładkę 17-letni Oskar Pietuszewski, sprowadzony z Jagiellonii Białystok za dziesięć milionów euro.
Nie milkną zachwyty nad Polakami w FC Porto. Legenda dobitnie to tłumaczy
Dotychczasowy pobyt reprezentantów Polski w FC Porto jest naznaczony sukcesami. Ich klub jako niepokonany przewodzi tabeli portugalskiej ekstraklasy, tracąc w 19 spotkaniach ligowych zaledwie cztery gole. W europejskich pucharach sytuacja nie wygląda już tak różowo, lecz "Smoki" są już pewne gry w fazie pucharowej Ligi Europy.
Bednarek cztery miesiące z rzędu był wybierany najlepszym defensorem całej ligi portugalskiej. Kiwior po kolejnych występach zbiera znakomite recenzje, a jego asysta w ostatnim meczu Ligi Europy uratowała remis w starciu z czeską Viktorią Plzen. Pietuszewski natomiast debiutując w Porto już w pierwszych minutach wywalczył rzut karny, po którym padło zwycięskie trafienie w starciu z Vitorią Guimaraes.
Swoich zachwytów nad występami reprezentantów Polski w Porto nie ukrywał Nuno Gomes, jedna z legend tamtejszego futbolu. Były napastnik reprezentacji Portugalii, związany przez lata z Benfiką wicemistrz Europy, w rozmowie z "Super Expressem" odniósł się do poczynań aktualnych i przyszłych kadrowiczów Urbana.
- Myślę, że szczególnie duet obrońców robi doskonałą pracę. Bednarek i Kiwior znakomicie odnaleźli się w naszej lidze i mocno poprawili ten zespół w formacji defensywnej. "Smoki" w 17 meczach straciły zaledwie cztery gole. Przecież ten bilans brzmi niesamowicie. (...) Nie bez powodu mówi się, że to najlepsza para stoperów w naszej lidze - obwieścił Nuno Gomes.
Szczególne pochwały były piłkarz kierował w stronę Bednarka, zwłaszcza gdy przypomniano ostatnie nominacje do nagrody najlepszego defensora w lidze. - Bez niego trudno wyobrazić sobie tę drużynę. To nie tylko szef obrony, ale także jeden z liderów zespołu. Widać, że trener Farioli bardzo ufa Polakom i chce na nich stawiać. Zresztą na razie żaden z nich nie zawiódł jego zaufania - dodał po chwili wicemistrz Europy z 2004 roku.
Byłej gwieździe reprezentacji Portugalii nie ubiegł uwadze również debiut Pietuszewskiego. Nuno Gomes nie ukrywał, że 17-latek z Polski już na starcie zrobił na nim bardzo dobre wrażenie. - Widziałem jego wejście w meczu z Vitorią. Byłem pod wrażeniem jego przebojowości. Ze swoją szybkością oraz techniką idealnie pasuje do naszej ligi. I ta pewność siebie, a wywalczony rzut karny i realna pomoc w zdobyciu trzech punktów, z pewnością jeszcze bardziej przybliżą go do regularnych występów w drużynie Porto - skomentował Nuno Gomes.
W czwartek 29 stycznia o godz. 21:00 FC Porto rozegra ostatni mecz fazy ligowej Ligi Europy. Rywalem lidera portugalskiej ekstraklasy będzie szkocki Rangers FC. Stawką jest awans bezpośrednio do 1/8 finału rozgrywek. Relację z tego spotkania będzie można śledzić w serwisie Interia Sport.
Zobacz również:












