Porto długo się męczyło. Do akcji wkroczył Pietuszewski. Kapitalny debiut 17-latka
W nieprawdopodobnych okolicznościach w barwach FC Porto zadebiutował Oskar Pietuszewski. 17-latek pojawił się na murawie, gdy jego koledzy z zespołu bardzo męczyli się z niżej notowaną Vitorią SC. Wejście Polaka zmieniło oblicze spotkania. Po jednym z rajdów Pietuszewski był faulowany w polu karnym, za co lider portugalskiej ekstraklasy otrzymał "jedenastkę", którą na gola zamienił Varela. Młody Polak tym samym zrobił wyśmienite pierwsze wrażenie w Portugalii.

FC Porto w tym sezonie portugalskiej ekstraklasy nie ma sobie równych. Zasłużony klub przewodzi ligowej tabeli, nie przegrywając żadnego z siedemnastu dotychczas rozegranych spotkań. Ba, aż 16 z nich zakończyło się zwycięstwami - jedyny remis "Smoki" zanotowały w prestiżowym starciu z Benfiką.
Jednymi z największych gwiazd tego zespołu pozostają Jan Bednarek oraz Jakub Kiwior. Duet polskich defensorów niedługo po przeprowadzce do Portugalii zrobili prawdziwą furorę. Tamtejsze media regularnie chwalą obu Polaków, a Bednarek niedawno odebrał nagrodę dla najlepszego obrońcy listopada w portugalskiej ekstraklasie.
Od niedawna szeregi Porto zasila jeszcze jeden Polak - Oskar Pietuszewski, który przeniósł się do Portugalii z Jagiellonii Białystok. 17-latek mógł zadebiutować już w ostatnim spotkaniu Pucharu Portugalii, lecz jedynie z ławki obserwował, jak jego drużyna po golu Jana Bednarka pokonała Benfikę.
W spotkaniu oficjalnie inaugurującym rundę wiosenną FC Porto mierzy się z Vitorią SC. Lider tabeli ma do wyrównania rachunki z tym zespołem. W grudniu "Smoki" grając w rezerwowym zestawieniu uległo Vitorii 1:3 w ramach Pucharu Ligi.
Spore zaskoczenie czekało na kibiców jeszcze na długo przed pierwszym gwizdkiem, gdy FC Porto opublikowało swój skład. Kibice dawno nie widzieli takich obrazków. W wyjściowym składzie znalazło się miejsce jedynie dla Kiwiora. Bednarek oraz Pietuszewski pozostali na ławce rezerwowych. Taka decyzja trenera wobec starszego z Polaków była zapewne podyktowana problemami zdrowotnymi podczas ostatniego meczu.
Męczarnie FC Porto w Guimaraes. Wszystko zmienił dopiero debiut Pietuszewskiego
Już przed meczem było wiadomo, że zawodnikom FC Porto nie będzie łatwo w starciu na terenie swojego przeciwnika. Lider do przerwy mógł prowadzić, lecz znakomitej okazji nie był w stanie wykorzystać jeden z gwiazdorów gości. Gdy w 27. minucie sędzia wskazał na jedenasty metr, do futbolówki podszedł Samu Aghehowa. Napastnik Porto w kluczowym momencie jednak zawiódł, uderzając piłką w obramowanie bramki Vitorii.
Prócz tej niewykorzystanej okazji gospodarze zaskakująco często sprawiali problemy faworytowi. Na przerwę piłkarze obu drużyn schodzili przy bezbramkowym remisie, co nie mogło zadowolić zarówno piłkarzy, jak i sympatyków FC Porto. Po przerwie nie wyglądało to wiele lepiej. Sporo pracy miał golkiper gości Diogo Costa, który zwłaszcza w 68. minucie kapitalną interwencją uratował skórę swojej drużynie.
Wrzało również po drugiej stronie boiska. W 71. minucie w sytuacji sam na sam z bramkarzem zaledwie w słupek trafił Borja Sainz. Chwilę później nastąpił bardzo ważny moment dla polskich kibiców. W barwach FC Porto zadebiutował Oskar Pietuszewski. 17-latek zastąpił na murawie.
Polak od samego początku był bardzo aktywny. W 79. minucie szarżował lewą stroną boiska i upadł na murawę po minięciu przeciwnika. Sędzia nie podyktował "jedenastki", co wywołało potężne pretensje ławki rezerwowych Porto. Po skorzystaniu z wideoweryfikacji decyzja została zmieniona - po faulu na debiutującym Pietuszewskim podyktowano drugi rzut karny w tym meczu. "Jedenastkę" na gola zamienił Alan Varela. FC Porto wygrywa 1:0 z Vitorią, a Pietuszewski w kapitalnym stylu wita się z Portugalią.
Pietuszewski pod koniec spotkania otrzymał jeszcze żółtą kartkę za taktyczny faul na jednym z przeciwników. Pietuszewski swoją świetną dyspozycję potwierdził w jednej z ostatnich akcji meczu. Kolejna z szarż 17-latka zakończyła się kolejnym faulem, po którym drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę zobaczył Telmo Arcanjo.
Zobacz również:














