Polska - Holandia: Urban zdecydował, który piłkarz obejrzy mecz z trybun
Trzech piłkarzy, którzy otrzymali powołanie na listopadowe zgrupowanie reprezentacji Polski, mecz z Holandią obejrzy z trybun. Nie ma tu żadnych zaskoczeń - oprócz zawieszonych za kartki Bartosza Slisza i Przemysława Wiśniewskiego, w składzie nie zmieścił się tylko Kacper Tobiasz. Początek meczu o godz. 20:45.

Kacper Tobiasz od początku był powołany jedynie jako zawodnik "do treningów". Jego pozycji w hierarchii nie zmieniła nawet kontuzja pierwszego bramkarza, Łukasza Skorupskiego, i konieczność dowołania dodatkowego golkipera. Powołanie otrzymał Mateusz Kochalski z Karabachu Agdam i to właśnie ten zawodnik usiądzie na ławce w meczu z Holandią.
W kadrze znaleźli się wszyscy pozostali powołani piłkarze, których z wieczornego starcia nie wykluczyła przymusowa pauza za kartki. Szansę debiutu - przynajmniej teoretycznie - mają zatem dwaj piłkarze, którzy na zgrupowaniu przebywają pierwszy raz w karierze - Kryspin Szcześniak z Górnika Zabrze i Filip Rózga ze Sturmu Graz.
Spotkanie z Holandią ma jedną stawkę - nie zdecyduje, czy Polska zachowa szanse na bezpośredni awans na mundial (zbyt wielka różnica bramek na korzyść Pomarańczowych), jednak może mieć bardzo duży wpływ na rozstawienie w barażach. Cztery punkty w dwóch ostatnich meczach eliminacji bardzo przybliżą Polaków do zrealizowania celu, jakim jest miejsce w pierwszym koszyku i uniknięcie w drabince Włochów. Porażka na Narodowym sprawi, że nasza zależność od wyników innych spotkań będzie dużo większa.










