Polki triumfują w Gdańsku. Akcja? Stadiony świata. Zadecydował jeden gol
W piątkowy wieczór kobieca reprezentacja Polski rozegrała towarzyskie spotkanie ze Słowenią na stadionie Polsat Plus Arena w Gdańsku. Od pierwszych minut rywalki stwarzały duże zagrożenie pod bramką Kingi Szemik, jednak to gospodynie jeszcze przed przerwą wyszły na prowadzenie. Koniec końców udało się zwyciężyć 1:0. Jedynego gola w meczu strzeliła Weronika Zawistowska.

W październiku reprezentacja Polski kobiet zremisowała bezbramkowo z Holandią oraz pokonała na wyjeździe Walię aż 5:2. Oba spotkania były towarzyskie. W ostatni piątek listopada drużyna prowadzona przez Ninę Patalon rozegrała kolejny sparing. Tym razem ze Słowenkami.
Spotkanie rozpoczęło się o godz. 17:45 w Gdańsku. W początkowych fazach spotkania rywalki pokazały się z bardzo dobrej strony. Po kilku minutach od pierwszego gwizdka fatalne podanie na własnej połowie zanotowała Emilia Szymczak. Piłka trafiła do słoweńskiej napastniczki, która znalazła się w sytuacji sam na sam z Kingą Szemik.
Brawo, brawo! Polki pokonują Słowenię w Gdańsku
Na szczęście nasza bramkarka reprezentująca na co dzień barwy angielskiego West Hamu spisała się świetnie. Dzięki jej interwencji nogami na tablicy wyników utrzymywał się bezbramkowy remis. W teorii to Polki były faworytkami, jednak trudno było im przejąć inicjatywę.
"Biało-Czerwone" rozkręcały się wraz z upływem czasu. W 17. minucie wynik otworzyła Weronika Zawistowska. Piłkarka kobiecego FC Koeln wykorzystała świetne podanie prostopadłe Gabrieli Grzybowskiej, która pojawiła się na boisku pięć minut wcześniej, zajmując miejsce kontuzjowanej Mileny Kokosz. Zawistowska uderzyła płasko, precyzyjnie, bez przyjęcia. W wzorowy sposób zwieńczyła świetną akcję gospodyń.
Piłkarki Niny Patalon prowadziły, jednak rywalki nadal kąsały groźnymi atakami. Zarówno pozycyjnymi, jak i po stałych fragmentach gry. Momentami przebłyski geniuszu pokazywała Ewa Pajor. Napastniczka Barcelony bez większych problemów potrafiła ograć kilka Słowenek i oddać celny strzał. Mimo to na przerwę Polki schodziły z jednobramkową zaliczką. Nie można było stwierdzić, że gościnie zostały zdominowane. Wynik wciąż wydawał się otwartą kwestią.
Na samym początku drugiej połowy niezłym strzałem z rzutu wolnego z ostrego kąta popisała się Adriana Achcińska. Futbolówka przeleciała tuż nad poprzeczką. Kilka minut później Szemik znów musiała bronić polskiej bramki, ponieważ przeciwniczki notowały kolejne celne strzały.
Tempo spotkania nieco zwolniło. Oba zespoły kreowały sytuacje, jednak żadnemu z nich nie udało się już trafić do siatki. Nasze piłkarki zwyciężyły 1:0. We wtorek 2 grudnia o godz. 13:30 zagrają towarzysko Łotwą. Będzie to ostatnie spotkanie żeńskiej kadry w 2025 roku. Za to wiosną przyszłego roku czekają nas eliminacje mistrzostw świata.












