Polki okradzione w Irlandii, a to nie koniec. Koszmarna nieskuteczność. Mundial odjeżdża
Reprezentacja Polski kobiet walczy o udział w mistrzostwach świata 2027. Te odbędą się w Brazylii. Biało-Czerwone trafiły do trudnej grupy. W tej bowiem rywalizować muszą rywalizować z Holenderkami, Francuzkami oraz Irlandkami. W czwartej kolejce przyszło im mierzyć się na wyjeździe z ekipą Irlandii. Spotkanie było dość wyrównane, ale różnicę zrobiła skuteczność. Irlandki wygrały 1:0.

Reprezentacja Polski kobiet w ostatnich latach wykonała spory krok do przodu. Pod wodzą Niny Patalon Biało-Czerwone podniosły swój poziom, wykorzystując potencjał przede wszystkim Ewy Pajor. Dzięki temu udało się osiągnąć kilka mniejszych sukcesów. Wciąż brakuje jednak najważniejszego skalpu.
Polki nigdy w historii nie wystąpiły na kobiecych mistrzostwach świata. W przeciwieństwie do męskiego mundialu na żeńskich mistrzostwach świata zagrają 32 reprezentacje z sześciu różnych konfederacji. Turniej rozpocznie się w końcówce czerwca, a zakończy około miesiąc później.
Polki przegrały z Irlandią. Kolejna strata punktów w walce o mundial
Celem Polek jest oczywiście awans, ale droga do mundialu bez wątpienia nie będzie usłana różami. Biało-Czerwone trafiły do grupy z Holenderkami, Francuzkami i Irlandkami. Już po trzech meczach jasne stało się, że o awans będzie potwornie trudno. Do czwartego spotkania - z Irlandią na wyjeździe nasze panie podchodziły z ledwie dwiema punktami.
Taki wynik dawał Biało-Czerwonym ostatnie miejsce w tabeli. Tak naprawdę więc mecz czwartej serii mógł okazać się takim o "być albo nie być". Polki rozpoczęły naprawdę nieźle. Wydawało się, że mają nawet kontrolę nad przebiegiem rywalizacji. Ten stan rzeczy podkreśliła dobra akcja zakończona niecelnym strzałem Pajor.
Chwilę później swoją doskonałą szansę miały gospodynie. Piłka zakończyła jednak swój lot na poprzeczce. Takiego szczęścia Polki nie miały w 41. minucie. Piłka zagrana wzdłuż pola karnego spadła pod nogi Marissy Shevy, a ta z bliska wślizgiem "wjechała z nią" do polskiej bramki. Wynikiem 1:0 zakończyła się pierwsza połowa.
Druga część rywalizacji rozpoczęła się w takich samych składach personalnych, ale tempo zdawało się być nieco bardziej ślamazarne. Naprawdę gorąco zrobiło się po wejściu na plac gry Weroniki Zawistowskiej. Już po kilku minutach rezerwowa w tym meczu zawodniczka powinna odcisnąć swoje piętno na jego przebiegu.
Polka w 68. minucie padła w polu karnym po tym jak została bardzo wyraźnie kopnięta przez rywalkę. Pani sędzia uznała jednak, że przewinienia nie było i oglądając powtórki nie sposób jest się z nią zgodzić. Strzał w poprzeczkę po szybkiej kontrze oddały także gospodynie.
W 89. minucie wyborną szansę miała Ewa Pajor. Kapitan naszej kadry nie popisała się jednak przy wykończeniu i kopnęła prosto w bramkarkę.Ta okazja okazała się ostatnią, którą miały Polki. Irlandki wygrały 1:0, a ten wynik oznacza, że Biało-Czerwone straciły szansę na wygranie grupy.











