Polaków czeka w Tiranie piekło. Ujawniono ceny biletów na czarnym rynku
Wszystko wskazuje na to, że niedzielny mecz Albania - Polska w eliminacjach Euro 2024 obejrzy komplet widzów. Na trybunach może zasiąść 22 tysiące ludzi. Oficjalnie niemal wszystkie bilety zostały już sprzedane. Okazuje się jednak, że część wejściówek krąży po czarnym rynku. Ich ceny osiągają nieprzyzwoity poziom. Konikom trzeba zapłacić nawet 30 tys. leków, co stanowi równowartość niemal 1300 zł.

Stawką niedzielnego meczu Albania - Polska będzie pozycja lidera grupy E. W tej chwili tabelę otwierają Czesi, ale w najbliższej kolejce pauzują.
Drugą lokatę zajmują obecnie nasi najbliżsi rywale, tracąc do lidera tylko punkt. Polaków z kolei od ekipy prowadzącej dzielą dwa "oczka". Rachunek jest prosty - kto wygra w Tiranie, ten zasiądzie na szczycie.
Albania zagra z Polską o pełną pulę. Bilety na mecz znikają w zawrotnym tempie
Gospodarzy zapewne urządzałby także remis, który pozwoli im zachować miano wicelidera. W Albanii nikt jednak nie kalkuluje w ten sposób. Drużyna z Bałkanów tym razem zagra o całą pulę.
Jak informuje będący już na miejscu Szymon Borczuch, korespondent TVP Sport, albańskie media przekonują, że mogą się pochwalić najmocniejszą drużyną narodową w historii. A dodatkowym atutem ma być... kryzys trawiący obecnie reprezentację Polski. Sportowy i wizerunkowy.
Jak czytamy, zainteresowanie zbliżającym się spotkaniem jest ogromne. Sprzedano już niemal komplet z 22 tysięcy biletów. Wejściówki, które trafiły w ręce koników, kosztują z dnia na dzień coraz więcej.
W tej chwili za bilet nabyty w tzw. drugim obiegu trzeba zapłacić nawet 30 tys. leków, co stanowi równowartość blisko 1300 złotych.













