Polak znowu bohaterem, rewelacja Ligi Mistrzów pokonana. W nagrodę dostał puchar
Karol Angielski rozgrywa swój drugi sezon w barwach AEK-u Larnaka. Latem polski napastnik przyczynił się do zwycięstwa cypryjskiego klubu w dwumeczu z Legią Warszawa. W czwartek przyszła pora na kolejny sukces, tym razem w starciu z rewelacją aktualnej edycji Ligi Mistrzów. Angielski strzelił jedynego gola dla AEK-u w starciu z Pafos. Losy spotkania rozstrzygnęła seria rzutów karnych, z których zwycięsko wyszedł zespół byłego napastnika Radomiaka Radom.

Karol Angielski polskim kibicom zapisał się w pamięci przede wszystkim za sprawą jednego, bardzo udanego sezonu w barwach Radomiaka Radom. Napastnik wówczas w Ekstraklasie zanotował aż 18 trafień, dzięki czemu został wicekrólem strzelców Ekstraklasy. Popisy strzeleckie dały mu szansę zagranicznego transferu. Pobyt w tureckim Sivassporze nie był zbyt udany, lecz Angielski odżył sezon później w greckim Atromitosie.
Na początku poprzedniego sezonu Polak trafił do AEK-u Larnaka, co w jego przypadku okazało się strzałem w dziesiątkę. W debiutanckim sezonie sięgnął po Puchar Cypru, co pozwoliło na występ w eliminacjach Ligi Europy. Tego lata polscy kibice poznali Angielskiego i spółkę bardzo dobrze. Wszystko za sprawą dwumeczu AEK-u z Legią Warszawa.
Latem rozbili Legię Warszawa. Aktualnie w Lidze Konferencji są najlepsi, mając na rozkładzie klub z Premier League
Na Cyprze zakończyło się bardzo bolesnym pogromem. Porażka 1:4 bardzo komplikowała sytuację polskiego klubu przed rewanżem na swoim terenie. W Larnace do przerwy było 1:1, lecz na początku drugiej połowy Kacpra Tobiasza pokonał Angielski. Cypryjczycy w końcówce zdobyli dwa kolejne trafienia, co w zasadzie przesądziło o losach dwumeczu. W rewanżu przy ulicy Łazienkowskiej Legia szybko strzeliła dwie bramki, by ostatecznie wygrać "zaledwie" 2:1 i spaść do Ligi Konferencji.
AEK ostatecznie tak samo jak Legia wylądował w fazie ligowej Ligi Konferencji. Po dwóch pierwszych meczach Cypryjczycy mają czym się pochwalić. Wraz z włoską Fiorentiną stoją na czele tabeli rozgrywek. Na tak dobrą pozycję wpływ mają dwie wygrane z poważnymi markami. Najpierw AEK rozbił aż 4:0 AZ Alkmaar, a tydzień temu niespodziewanie ograł na wyjeździe 1:0 Crystal Palace.
W tym tygodniu w wielu europejskich krajach, tak samo jak w Polsce, rozgrywane są spotkania kolejnych rund krajowego pucharu. W podobnym celu to "okienko" postanowili wykorzystać Cypryjczycy, którzy zorganizowali starcie o Superpuchar.
Karol Angielski jednym z bohaterów starcia z rewelacją Ligi Mistrzów. Nagrodą Superpuchar Cypru
AEK jako zwycięzca ostatniej edycji Pucharu Cypru mierzył się z kolejnym wyzwaniem. Po drugiej stronie boiska stanęli zawodnicyPafos FC, aktualnego mistrza Cypru i jednej z największych rewelacji trwającej edycji Ligi Mistrzów.
Piłkarze Pafos wyszli na prowadzenie w 19. minucie, wykorzystując fatalny błąd defensywy rywali. Nieporozumienie linii defensywy z golkiperem AEK-u bez większych problemów wykorzystał Domingos Quina.
Odpowiedź nadeszła już dziesięć minut później i to za sprawą Karola Angielskiego. Polski napastnik dynamicznie wyszedł do piłki dośrodkowanej w pole karne z prawej strony boiska, z łatwością wyprzedził kryjącego go obrońcę i mocnym uderzeniem głową doprowadził do wyrównania.
W podstawowym czasie gry więcej bramek nie padło, przyszła więc pora na serię rzutów karnych. Na boisku nie było już Angielskiego, jednak to nie przeszkodziło AEK-owi w sięgnięciu po trofeum. Przez większość czasu zawodnicy obu drużyn pozostawali bezbłędni. Losy spotkania przesądziła dopiero dziesiąta próba - strzał po ziemi Pepe obronił Antreas Paraskevas. AEK sięgnął po Superpuchar Cypru po raz drugi w swojej historii.
Zobacz również:












