Polak zaimponował w Arabii. Jest nagranie, wystarczyło mu kilka sekund
Polscy kibice zapewne jeszcze nie pozbierali się po nieudanym meczu "Biało-Czerwonych" ze Szwedami, który kosztował ich brak awansu na mundial. Jan Urban pod Sztokholmem musiał radzić sobie bez Marcina Bułki. Golkiper w zeszłym roku nabawił się poważnej kontuzji kolana. Jest już on jednak bliski powrotu na boisko, czym regularnie chwali się jego arabski klub. Nasz rodak zaimponował ostatnio tamtejszym fanom. Wystarczyło mu zaledwie kilka sekund.

Od koszmarnych informacji związanych z Marcinem Bułką minęło już ponad pół roku. Polak we wrześniu 2025 poważnie uszkodził kolano. Diagnoza okazała się bezlitosna. Doświadczony bramkarz zerwał wiązadła krzyżowe, wobec czego musiał być gotowy na długą przerwę od gry. Rozbrat z boiskiem powoli jednak dobiega końca. W tym miesiącu sam zawodnik pochwalił się w mediach społecznościowych pozytywnym zwrotem akcji. Chodziło o wznowienie treningów.
"Wracamy do pełni gotowości! Dziś pierwszy pełny trening bramkarski za mną po 6 miesiącach" - ogłosił na Instagramie. Żeby nie być gołosłownym, Polak dorzucił do tych słów krótki materiał ze wspomnianych zajęć. Na nagraniu 26-latek rzucał się do piłek strzelanych po ziemi. Kilka tygodni po tych scenach do akcji wkroczył natomiast NEOM SC, czyli zespół który od obecnie trwającej kampanii reprezentuje Płocczanin.
Marcin Bułka już trenuje. Polak zaimponował znajomością języka arabskiego
Golkiper z miejsca stał się bohaterem kibiców. Znów poszło o nagranie z treningu. Tym razem Marcin Bułka pochwalił się znajomością języka arabskiego. Do kamery wypowiedział on zaledwie parę słów, ale już to wystarczyło, by otrzymał on mnóstwo komplementów w komentarzach. "Twój arabski jest naprawdę świetny" - napisał jeden z internautów. Nie brakowało także serduszek oraz życzeń zdrowia.
Fani, nie tylko ci w Arabii, czekają teraz przede wszystkim na oficjalny powrót 26-latka na boisko w meczu o stawkę. Drużyna grająca na co dzień w King Khalid Sports City plasuje się na ósmej lokacie w tabeli. Do czołowej trójki traci prawie trzydzieści punktów. Kto wie, może zdecydowanie lepszy sezon zaliczy ona z regularnie stojącym między słupkami Marcinem Bułką.












